Szukaj:Słowo(a): Trębacz z Krakowa


| Warszawy. Od 11 listopada, czyli Święta Niepodległości, hejnał
| wykonywany przez trębacza codziennie o godzinie 11.15 z Wieży

Oryginalni to raczej nie sa :-



Ja to sobie wyobrażam gościa z Krakowa. Słyszy hejnał.. O kur... to już 12,
lecę!

Seco


?

Poza tym slyszalem ,ze nie bedzie grany hejnal bo
nie ma kasy coby oplacic trebacza ( jakies grosze ).



Akurat hejnalu, w przeciwienstwie do pozostalych rzeczy, nie jest mi
specjalnie zal. O ile sie orientuje (jezeli sie myle poprawcie) nie jest on
wynikiem jakiejs warszawskiej, historycznej tradycji, lecz obecnej mody na
hejnaly. Melodycznie jest on po prostu zaadoptowany (zerzniety) z jego
krakowskiego pierwowzoru.
Pozdrowienia
Grzegorz




| Poza tym slyszalem ,ze nie bedzie grany hejnal bo
| nie ma kasy coby oplacic trebacza ( jakies grosze ).

Akurat hejnalu, w przeciwienstwie do pozostalych rzeczy, nie jest mi
specjalnie zal. O ile sie orientuje (jezeli sie myle poprawcie) nie jest on
wynikiem jakiejs warszawskiej, historycznej tradycji, lecz obecnej mody na
hejnaly. Melodycznie jest on po prostu zaadoptowany (zerzniety) z jego
krakowskiego pierwowzoru.
Pozdrowienia
Grzegorz



a wiecie, ja mieszkam od urodzenia w wace i o żadnym hejnale nie wiedziałam!
łoł!
ewka




Od: 101
Wyslij SMS pod 105 ilu (cyfra)trebaczy odegra Hejnal Mariacki 11.06 na
krakowskim rynku.Do wygrania Ericsson T10s z klawiatura SMS i
StartPOP.Info:www.idea.pl

wlasnie otrzymalem taki sms.
O co chodzi? ilu bedzie tych trebaczy?

pozdrawiam,

--
_____________
Krzysztof Sijka

+48 501730647



Zajrzyj tu http://www.idea.pl/idea/konkurs_sms.html

Rav

A ilu ich może być?
Przecież że jeden!

Od: 101
Wyslij SMS pod 105 ilu (cyfra)trebaczy odegra Hejnal Mariacki 11.06 na
krakowskim rynku.Do wygrania Ericsson T10s z klawiatura SMS i
StartPOP.Info:www.idea.pl

wlasnie otrzymalem taki sms.
O co chodzi? ilu bedzie tych trebaczy?

pozdrawiam,

--
_____________
Krzysztof Sijka

+48 501730647

--
Własna strona WWW, w 5 minut, bez znajomości HTML - http://wizytowka.pl



Chyba beda klopoty z wygrana, poniewaz zapowiada sie okolo 1000 trebaczy,
natomiast regulamin konkursu mowi iz:
"2.Wiadomość SMS wysłana pod numer 105, powinna zawierać odpowiedź na
pytanie ilu trębaczy odegra hejnał w dniu 11 czerwca na rynku krakowskim
poprzez wskazanie liczby hejnalistów cyfrą."

cyfra liczbe ok1000...

wygrywa ten, kto bedzie najblizej

powodzenia

Zajrzyj na www.idea.pl :-)

Od: 101
Wyslij SMS pod 105 ilu (cyfra)trebaczy odegra Hejnal Mariacki 11.06 na
krakowskim rynku.Do wygrania Ericsson T10s z klawiatura SMS i
StartPOP.Info:www.idea.pl

wlasnie otrzymalem taki sms.
O co chodzi? ilu bedzie tych trebaczy?



"Anna pa pa"

Niezmiennie
---------------

W moim Krakowie kościoły o wydłużonych liniach
okien wypełnione są słońcem i sukienkami. Anioły
wychodzą z ukrycia (mają twarze jak tarcze, twarze
jak zwierciadła), tańczą, wciąż tańczą do dna.

Księżyc stoi kropką nad "i", nad moim Krakowem
czas zsuwa się po rynnach aż do dzieciństwa,
zasycha na ustach (tu stare pozostaje stare). Bracka
jest Bracką, jest Bracką, w bramach anioły zawsze czarne.



Nio ładny. Jak zwykle się nie zawodzę.

A mi się znalazł taki, też krakowski ;-)

pozdrawiam
seth

spotkanie
-----------------------
gdy wyszliśmy kiedy szliśmy chciałaś tańczyć
zakręciłem na obcasie kamieniczki na floriańskiej
rozpędzęni poprzez bramę wypadliśmy  na barbakan
wskazującym nam pogroził cieniem zagrzmiał basem

jakby ktoś pięściami bił i wejść chciał
barbakan przemilczał wsłuchany wpatrzony
męskości miał dość chronił nas swym murem
ceglanym kołnierzem a wiatr gwizdał
i rwał sukienki jak chorągwie

inaczej gdy trębacz
zmrożony zastygał w pocałunku a muzyka płynęła
nutki wirowały z lekkimi płatkami śniegu
wzlatywały niesione dziobami gołębi

śmiały się z nas potem kacze śmietniczki
gałązki wtulone w białe kożuchów rękawy
machały znajomo i nie było nam wcale zimno

seth:)


W Krakowie przy zjezdzie z al. Mickiewicza na ul. Reymonta jest powtorzony
sygnalizator jednak zawsze obserwowalem ludzi jak przemykali przez
skrzyzowanie, gdy tylko byla szansa. Kiedys sie uparlem ze bede
czekal na zielone, ale za mna od razu zaczelo trąbić kilku idiotów
i chcąc nie chcąc pojechałem ....



mało odporny jesteś :-) Może trzeba było zastosować podaną przez kogoś
metodę: włączyć awaryjne, niespiesznie wysiąść, podejść do "trębacza"
i zapytać co się stało z Twoim autem, że tak usilnie zwraca Ci
uwagę... :-)

Witam jak już tak wszyscy piszą co tam oblepili i gdzie byli... Ja właśnie wróciłem z Krakowa. Wiem, że to może nie daleko ale fajne miasto więc chciałem pozwiedzać. Oczywiście wlepki TSP wiszą tu i tam Jedna przy wejściu na stadion Cracovi i na przystanku obok stadionu. Miałem okazje przylepić na trąbce trębacza z Wieży Mariackiej (podpisywał dzieciom kartki a trąbka leżała na stole) ale stwierdziałem, że to przegięcie Sam Kraków fajny ale jakby ktoś jechał to polecam najpierw podzwonić i popytać o noclegi bo ciężko jest. Idąc przez miasto ciężko usłyszeć język polski. Sporo Anglików tych najbardziej typowych, których się poznaje znim się ich usłyszy Koszulki Southampton i zajeboza akcent Ogólenie fajnie. Wieczorem do snu śpiewy kibiców Cracovi po wygranym meczu z Odrą.
Andrzej Sawik karierę muzyczną rozpoczął na początku lat 90-tych w Krakowie. Początkowo grał w szkolnym zespole jazzowym, prowadzonym przez muzyków polskich i amerykańskich takich jak Brad Terry, Adam Kawonczyk, Andrzej Cudzich. Z nimi też stawiał pierwsze kroki na jazzowych scenach w Krakowie (Piwnica Pod Baranami, Jaszczury, Kawiarnia Ratuszowa, Rynek Główny) W 2000 r. pianista zalożył własne trio jazzowe, które rozpoczęło regularną dzialalność koncertową (Alchemia, Scena Bunkra Sztuki, Indigo, U Muniaka, Osmoza).

Pianista często tez udzielał się jako solista, grywając w wielu znanych i cenionych miejscach w Krakowie (Pod Różą, Copernicus, Sheraton) W 2006 r. założył duet z perkusistą Jakubem Rutkowskim, z którym rozpoczął ożywioną dzialalność koncertową. Jej owocem były występy na dwóch prestiżowych festiwalach w Warszawie i Gdańsku (Warsaw Summer Jazz Days i Avant Jazz Festival). W połowie 2007 r. ukazała się wydana w wytwórni Tone Industria płyta duetu - Nucleon. Oprócz Sawika i Rutkowskiego wystapiło na niej kilku znanych muzyków jazzowych, m.in. wybitny austriacki trebacz Franz Hautzinger.

Zespół wykonywał muzykę improwizowaną, z pogranicza jazzu i muzyki współczesnej, wykorzystując również elementy progresywnego rocka, muzyki poważnej czy free jazzu. Zwieńczeniem działalności duetu był wspólny z Franzem Hautzingerem koncert w krakowskiej Alchemii na początku 2008 r.

Tym razem pianista zaprosił do swojego trio Igora Kłaczyńskiego, perkusistę krakowskiego zespołu Tele i Marcina Nenko, młodego debiutującego kontrabasistę.
Ja udoskonaliłem jeszcze naszą wcześniejszą wersję pigułki pod dr Walas-Trębacz:
Uwzględniłem wszystko co powinno być potrzebne na kolokwium i poprawiłem znalezione błędy.

Jest ona dostępna tutaj:
http://ie.ae.krakow.pl/~k.../zf_kolos_1.doc
Jeszcze troszkę materiałów:

od dr Walas-Trębacz -> uzupełnienie do Zrównoważonej Karty Wyników:
http://ie.ae.krakow.pl/~k...e_firma/zkw.rar

Materiały z wykładów w formie elektronicznej:
http://ie.ae.krakow.pl/~k.../wyklady_zf.rar
potrzebujemy trębacza, potrzebujemy - bo występuje drogi Hanawaldziku..... wyobrażasz sobie Kraków bez trąbki? Ostatnio nie było w Pradze trąbki i ten Kraków był mało krakowski....
Tak więc zapraszamy - konieczna będzie rozmowa z Kierownikiem Kapeli, Panem Prof. Pawłem Paluchem.

Spotykamy się zawsze w
-poniedziałki o 19:00 w sali muzycznej II LO, na ul. Ks Jałowego 22
-czwartki o godzinie 19:30 w sali gimnastycznej Liceum Ekonomicznego, na ul. Hoffmanowej
tak naprawde, to bylo tak:
impulsem MOCY wyslalem dwa sruty w strone Krakowa (z Dortmundu).
byly przeznaczone dla Kini, bo jej sie juz koncza. gdy lecialy nad lubuskiem odczulem wplyw obcej MOCY (to bylo dokladnie nad Swiebodzinem). i to musialo zmienic lekko ich tor lotu. i niestety nie trafily tam, gdzie powinny. gdy sie zorientowalem, wyslalem impuls mylacy (stary trick Jedi) i skierowalem mysli (trudno sie ich bylo doszukac) policjantow na przypadkowe okno na trzecim pietrze, gdzie wyczulem obecnosc wiatrowki. a winny jest niestety M_a_C, bo niepotrzebnie zaklocil lot srucikow.
pozdrawiam,

Dobra dobra w profilu to N YORK można wpisać , a kto walił w gołębie przed sukiennicami z wieży mariackiej ,może trębacz co a że tam mocno wiało to terz leży sie w łóżeczku i czyta EpizodV :lol:
witka moje swiry kochane
..no propozycje juz Wodzu złozył,by koncerta zrobic w psychiatryku...hee heee...wiec kto wie...w ogóle to jeszcze teledycho do szpitala zrobimy na oddziele,choc sprawa zawisła troche w czasie,ale to dlatego,ze duzo załatwiania i biegania wokółpłyty było,wiec wiecie jak jest....ale znów ruszumy z nowymi pomysłami i w ogóle wszystko poleci w klimacie umpa umpa bum ta rara ...hee heee.......
........a tu terminy planowanych koncertów.....
22.09 RUDA ŚLĄSKA..........W PARKU RUDSTOCK,CZY JAKOS TAK..PLENEREK,PARK,WIEC ZAMIESZKI NA BANK.....TE POZYTYWNE....HIHIHII

29.09 PŁOŃSK w innym terminie najprawdopodobniej................

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

w pażdzierniku bedzie OSTRÓW,a raczej okolice......czyli Trebaczów......choc termin jeszcze ułozymy jak trzeba....hee heee........

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier

Rybnik i Żory tez bedą
wjazd: 5 zł bo muszą byc i juz....hihihihi...............

DAMY RADE

PLAKATY WIDOCZNE PO ZALOGOWANIU............

witka swiry........ale wczoraj było extremalnie,czyli bylismy w czechach na zaporze i w starym kamieniołomie,gdzie witała nas tabliczka''wstup zakazanij''....no to ześmy weszli i powspinalismy sie bez linek tu i tam....hee hee.cały zielony sweterek miałem z takich kićkufffff....masakra.....hihihihi.potem kontrola na granicy,bo gdzieby tam normalnie i kawa w kawiarni w Cieszynie,gdzie miła i zaskoczona pani nie umiała uwierzyć,ze my capucino pijemy i jemy lody w pucharkach.....hee heeee...była masakra totalna..........hiohihihihihi

........a tu terminy planowanych koncertów.....
22.09 RUDA ŚLĄSKA..........W PARKU.... RUDSTOCK,CZY JAKOS TAK..PLENEREK,PARK,WIEC ZAMIESZKI NA BANK.....TE POZYTYWNE....HIHIHII
(Rudstock w dniu 22.09-br. ok.
godziny 19 w Rudzie Ślaskiej Bielszowice park Strzelnica.)

29.09 PŁOŃSK w innym terminie najprawdopodobniej................

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO........

DAMY RADE
witka swiry..ja sie juz szykuje na sobote,czyli masakre w plenerze .....mamy 1.5 godziny na zrobienie mega masakry....wiec juz sie boje

22.09 RUDA ŚLĄSKA..........W PARKU.... RUDSTOCK,CZY JAKOS TAK..PLENEREK,PARK,WIEC ZAMIESZKI NA BANK.....TE POZYTYWNE....HIHIHII
(Rudstock w dniu 22.09-br. ok.
godziny 19 w Rudzie Ślaskiej Bielszowice park Strzelnica.)

29.09 PŁOŃSK w innym terminie najprawdopodobniej................

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO........

DAMY RADE
WITKA SWIRY

22.09 RUDA ŚLĄSKA..........W PARKU.... RUDSTOCK,CZY JAKOS TAK..PLENEREK,PARK,WIEC ZAMIESZKI NA BANK.....TE POZYTYWNE....HIHIHII
(Rudstock w dniu 22.09-br. ok.
godziny 19 w Rudzie Ślaskiej Bielszowice park Strzelnica.)

6 .10 . PŁOŃSK KLUB CHAOS........ZAGRAMY Z TOMATO.......START GODZINA 19:00.....WJAZD 8 ZETA.......60KM OD WARSZAWKI ...TAK JAKOS...HIHIHI

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO........

DAMY RADE
witka swiry wy moje kolorowe.......oj tak.bedzie okazja jeszcze nie raz sie zobaczyc...i zeby nie było9,że nie ostrzegałem
6 .10 . PŁOŃSK KLUB CHAOS........ZAGRAMY Z TOMATO.......START GODZINA 19:00.....WJAZD 8 ZETA.......60KM OD WARSZAWKI ...TAK JAKOS...HIHIHI

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO.......
http://www.antyradio.int.pl/?id=koncerty

6 .10 . PŁOŃSK KLUB CHAOS........ZAGRAMY Z TOMATO.......START GODZINA 19:00.....WJAZD 8 ZETA.......60KM OD WARSZAWKI ...TAK JAKOS...HIHIHI

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO.......
http://www.antyradio.int.pl/?id=koncerty

8 GRUDZIEŃ....RYBNIK...KLUB ''NUTKA''...ZAGRAMY TAM RAZEM Z TOMATO.......CZYLI IMPREZKA SKA,REGGAE PUNK..........
dobriden teeeeeeeeee......aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!uduszeeeee!!!!!!!!!!!!! albo0 nie,bede ciagnął za noge przez rzeke.........!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ŻIGEJ TEEEEEEEEEEEEE.....:p DZIS IMPRA KISLOWA U NAS,CZYLI KISIEL W ROZMAITYCH POSTACIACH I NIE ZAWSZE DO KONCA STRAWNYCH HEE HEEEE......BEDZIE MASKARA..........USMIECHAC MI SIE,PIC KAWE ROBIC JOJO Z CIOMPÓW,SIORPAĆ ZUPY,JEŚC PALCAMI I WYRZUCAC GRZEBIENIE ZA HORYZONT

6 .10 . PŁOŃSK KLUB CHAOS........ZAGRAMY Z TOMATO.......START GODZINA 19:00.....WJAZD 8 ZETA.......60KM OD WARSZAWKI ...TAK JAKOS...HIHIHI

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO.......
http://www.antyradio.int.pl/?id=koncerty

8 GRUDZIEŃ....RYBNIK...KLUB ''NUTKA''...ZAGRAMY TAM RAZEM Z TOMATO.......CZYLI IMPREZKA SKA,REGGAE PUNK..........

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO.......
http://www.antyradio.int.pl/?id=koncerty

8 GRUDZIEŃ....RYBNIK...KLUB ''NUTKA''...ZAGRAMY TAM RAZEM Z TOMATO.......CZYLI IMPREZKA SKA,REGGAE PUNK.............

i tu chciałbym powiedziec ,że w Rybniku koncert bedzie miał na celu wprowadzenie gosci na scene..czyli juz zapowiadam ,że wystapi goscinnie na wokalu nasza Helcia,Keleris,Martynka<Fojt...i wielu innych swirów........
pozdrawiam Was swiru i zapowiadam,że za tydzien mielimy w Skrzyszowie koło Wodzisławia

13.10.SKRZYSZÓW.....OKOLICE WODZISŁAWIA ŚLĄSKIEGO... ZAGRAMY TAM Z TOMATO I DWOMA LOKALNYMI KAPELKAMI.IMPREZKA TYPU PUNK-SKA-REGGAE I CO WLEZIE.....WSTEP WOLNY.....WIOSKA MIŁA...ZNACZY GMINA

16 .10. KRAKÓW.MIASTECZKO STUDENCKIE....ALE KLUBIK ZAPOMNIAŁEM.....W KAZDYM RAZIE BEDZIE JESZCZE NOTKA.........

27.10.07 Klub Piekarnik, Piekary Śląskie ul.Wyszyńskiego 49. start 19:30. wjazd 6 zł

11 LISTOPADA....CHORZÓW KONCERT W ''KOCYNDRZE''...PODOBNO CENTRUM CHORZOWA.....
Chorzów - Klub studencki "Kocynder", ul. Powstańców 1a
data 11.11.07 - otwarcie bram 17:00
zagrają: Heartsgarage, Progres, Bunkier
wjazd: 5 zł ...hihihihi...............

24 LISTOPAD TREBACZÓW...OKOLICE OSTROWA,POZNAŃSKIE TERENY....JUZ NIEDŁUGO WIECEJ INFO.......
http://www.antyradio.int.pl/?id=koncerty

8 GRUDZIEŃ....RYBNIK...KLUB ''NUTKA''...ZAGRAMY TAM RAZEM Z TOMATO.......CZYLI IMPREZKA SKA,REGGAE PUNK.............
Maurycy Trębacz (1881-1941). Studia odbył w Warszawie, Krakowie i Monachium. W roku 1909 osiedlił się w Łodzi i malował rodzajowe obrazy przedstawiające codzienne życie żydowskiej biedoty i religijne obrzędy judaistyczne oraz portrety Żydów. Jego prace zdobyły międzynarodowe uznanie, wystawiał w Krakowie, Warszawie, Lwowie, Monachium, Paryżu, Wiedniu, Chicago i Konstantynopolu. Osiemdziesięcioletni, zmarł z głodu i wyczerpania w Getcie w Łodzi w styczniu 1941.



Maurycy Trębacz: Portret starca.



Maurycy Trębacz: Starzec błogosławiacy Sukkot etrog.
a ja dzis jestem wymeczona, nachodzilam sie za wszystkie czasy, dzis zabralismy dzieci do Krakowa, zeby tez cos zobaczyly w tej naszej Polsce
oprocz tego, ze braklo nam biletow do komnat krolewskich, bylo super
bylismy w Dzielnicy Zydowskiej, w Kosciele Mariackim, obowiazkowo odwiedzilismy smoka i wydrapalismy sie na wieze z Dzwonem Zygmunta, trebacz pomachal nam po odegraniu hejnalu i widzielismy jeszcze kilka innych rzeczy i bardzo milo ogolnie bylo,
od jednego pana, ktory mowil do nas po angielsku (nie wiem jakiej narodowosci byl), dostalismy darmowe bilety, tzn. odstapil nam swoje i tym sposobem zaoszczedzilismy 20 zl ( dla niego - dobrze ze Wiesiek tego nie widzi ) ale ku memu zaskoczeniu wiedzialam wszystko co do mnie gada i nawet udalo mi sie tez do niego przemowic, co po tylu latach nieuzywania angielskiego jest pewnego rodzaju sukcesem
jak mijalismy AGH to sobie tak jakos o Tomku P. pomyslalam
tak wiec ciesze sie ze wszystko dzis tak nam sie ladnie poukladalo i przy okazji pozdrawiam ludzikow z arch. krakowskiej

aaaa i od wczoraj u mnie plywaja 4 rybki w akwarium i chyba dobrze sie tam czuja, bo szaleja miedzy tym zielskiem
Wrocław: Zaprojektowanie i wykonanie boiska piłkarsko-treningowego o nawierzchni naturalnej -trawa z rolki- o wymiarach 100 x 80 m przy ul.Oporowskiej 62 we Wrocławiu

data zamieszczenia: 12.11.2008

OGŁOSZENIE O UDZIELENIU ZAMÓWIENIA - Roboty budowlane

DATA UDZIELENIA ZAMÓWIENIA: 03.11.2008.

LICZBA OTRZYMANYCH OFERT: 3.

NAZWA I ADRES WYKONAWCY, KTÓREMU UDZIELONO ZAMÓWIENIA:
PAGRO Firma Brukarsko-Drogowa P.H.U. Sp. z o.o, ul. Trębacza 12, 31-436 Kraków, kraj/woj. małopolskie.

INFORMACJA O CENIE WYBRANEJ OFERTY ORAZ O NIE PODLEGAJĄCYCH ODRZUCENIU OFERTACH Z NAJNIŻSZĄ
I NAJWYŻSZĄ CENĄ (bez VAT)

Cena wybranej oferty: 803 000.00
Oferta z najniższą ceną: 803 000.00 oferta z najwyższą ceną: 997 636.00
Waluta: PLN.
Nooooo!!!!!!!!!!!!
Moi mili Gliwiczanie.
W najbliższy czwartek, jak już wspominałem, miał być comiesięczny JAZZ JAM.
Tymczasem mała rewelacja nam się szykuje.
Uwaga! Zamiast "zwykłego, normalnego" JAM-u możecie, kto zechce przyjść, oczywiście pooglądać sobie prawdziwe gwiazdy.
Zespół jazzu tradycyjnego DAILY JAZZ COMBO z Gliwic, w mocno okrojonym przez los składzie, zaprosił do wspólnego grania Krakowianina UWAGA-UWAGA: ANDRZEJA MARCHEWKĘ trębacza (gra na KORNECIE). Andrzej Marchewka jest założycielem i liderem krakowskiego zespołu BEALE STREET BAND. Jak sobie poklikacie w zaznaczone obiekty, to zorientujecie się, że takiego koncertu nie warto puścić płazem.
Trzeba to zobaczyć!!!!!!!!!!!
Szczególnie zapraszam GLIWICZAN.PL, ponieważ dla nich specjalny stolik już się rezerwuje. Hasło wiadome!
Serdecznie zapraszamy!
To zdaje się nie jest wykonalne. Pokładałem pewne nadzieje w Okudżawie, ale drań napisał o Polakach:

"Pospólny los Polacy, nas z dawien dawna zbratał
na dolę i niedolę na dobro i na zło...
Gdy trębacz nad Krakowem w hejnale stromym wzlata,
a nadzieją strzygę uchem i szabli szuka dłoń.
Tak ładnie wyglądamy w strzępiących się ubrankach .... "

Rozumiem, że nie o to chodziło, a wręcz przeciwnie.
No cóż, trudno oczekiwać żeby cię ktoś pochwalił za to, że mu skopiesz tyłek.


6 września 1946 w Krakowie urodził się Jacek Zieliński - wokalista, trębacz, skrzypek, aranżer i kompozytor.
Brat Andrzeja Zielińskiego. Ukończył liceum muzyczne w klasie skrzypiec, studiował w klasie altówki na WSM w Krakowie. Posiada ogromną, jak na głos męski, skalę: prawie trzy oktawy (od "Des" wielkiego do "as" jednokreślnego, a nawet "a").
Członek zespołu Skaldów od chwili jego powstania. Występował czasem jako solista min. w roku 1964 na Festiwalu w Opolu - "Dzień niepodobny do dnia" i później w duecie z Łucją Prus - "W żółtych płomieniach liści".*
*za Wikipedią

Festiwal w Opolu w 1964 roku pozwolił Jackowi poznanie Czesława, który wystąpił z Niebiesko-Czarnymi i wykonał: "Pamiętam ten dzień", "Mgła", "Wspomnienia szkolne", "Czy mnie jeszcze pamiętasz", "Czas jak rzeka" "Niebieskie oczy", "Taka jak ty" i "Licz do stu".
Później wielokrotnie występowali obok siebie na tej samej scenie
m.inn. w styczniu 1986 roku w NY, w klubie 54, gdzie wspólnie, w finale imprezy "Extravaganza", wykonali piosenkę "Weźmy się za ręce".
**zmiana dotyczyła edycji zdjęcia.

(*)

N to rockowy dziadunio (...)
Plejada najlepszych polskich rockowców to Sedes, Sztywny Pal Azji, WC, Orgasmus



Orgasmus to ci się chyba przydarzył i uderzył w twój mały móżdżek, gdy siedziałeś w WC na Sedesie, mając w pobliżu Sztywny Pal Azji.

Jesteś żałosny i coraz bardziej "cieniasty"!
Jakie jeszcze rewelacje masz w zanadrzu?
Beatlesi zapewne też przyjeżdżali cichaczem do Trójmiasta i kopiowali Czerwone Gitary?
Miles Davis przyjechał do Polski tylko po to, by kopiować trębacza z Wieży Mariackiej! Nie wierzysz, spytaj swego przyjaciela gasketa? On jest z Krakowa i zapewne to potwierdzi. Kolejny niekwestionowany fakt?
Ile idiotyzmów jesteś jeszcze w stanie spłodzić?
27.marca:

1927 - Miała miejsce pierwsza transmisja radiowa hejnału z wieży kościoła Mariackiego w Krakowie.
Hejnał Mariacki – melodia grana co godzinę z Wieży Mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie przez trębacza. Raz dziennie, w południe, jest transmitowana przez Program I PR na całą Polskę.
Więcej nt>>


Kościół Mariacki w Krakowie

1945 - NKWD aresztowało 16 przywódców Polski Podziemnej.

1945 - Wyzwolenie Rumi
Rumia (kaszb.: Rëmiô, niem.: Rahmel) – miasto i gmina w województwie pomorskim, w powiecie wejherowskim nad Zagórską Strugą
Pozegnanie z Polska ---- Bułat Okudżawa

Słowiański los nas trudny koledzy dawno zbratał
Na dolę i niedolę, na dobro i na zło
Gdy trębacz nad Krakowem w hejnale stromym wzlata
Z nadzieją strzygę uchem i szabli szuka dłoń
Tak ładnie wyglądamy w strzępiących się ubrankach
Jak lament Jarosławny jest płacz sióstr naszych "Idź"
Gdy siedemnastoletni, grający na organkach
Jak zawsze wyruszamy, by się za wolność bić
Kto jeszcze pójdzie z nami? To problem, oczywiste
Dowództwo kto obejmie? Kto stanie pośród ciur?
Na kogo ruszyć najpierw i kto w zaciszną przystań
Ukradkiem, milczkiem wpełznie spomiędzy ran i kul
Gra trębacz nad Krakowem, choć poległ, gdy nie przerwał
Bo wielka jego miłość. Na alarm grają, cyt!
Agnieszko, myśmy dzieci, za chwilę długa przerwa
Czy słyszysz? To za ścianą muzyka płynie z płyt
Trzy miłości...

Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już.

Pierwsza wojna - pal ją sześć, to już tyle lat.
Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat
A tej trzeciej co chce przerwać nasze dni,
Winien będę ja, winien będziesz ty.

Pierwsze kłamstwo, myślisz : ech, zażartował ktoś
Drugie kłamstwo - gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość.
A to trzecie, gdy już przejdzie przez twój próg
Głębiej zrani cię, niż na wojnie wróg.

Bułat Okudżawa - poniżej również

"Pożegnanie Polski" (wersja II)
Agnieszce Osieckiej

Pospólny los, Agnieszko, nas z dawien dawna zbratał
na dolę i niedolę, na dobro i na zło...
Gdy trębacz nad Krakowem w hejnale stromym wzlata,
z nadzieją strzygę uchem i szabli szuka dłoń...

Tak ładnie wyglądamy w strzępiących się ubrankach,
jak lament Jarosławny jest płacz sióstr naszych: "Idź!" -
gdy siedemnastoletni, grający na organkach,
jak zawsze wyruszamy, by się za wolność bić.

Wybaczcie zaniechanie, odpuśćcie grzech milczenia,
pośpieszne pożegnanie i żal spóźnionych słów...
Nam czas, Agnieszko, składał niejedno przyrzeczenie,
i czad obietnic próżnych uderzył nam do głów.

Gra trębacz nad Krakowem. Wciąż gra, choć dawno poległ,
bo wieczna jego miłość. Gra miastu larum... Cyt!...
Agnieszko, myśmy dzieci. Za chwilę - dzwonek w szkole.
Czy słyszysz? To za ścianą gdzieś grają twista z płyt.
Dziewczyny,
zrobmy wreszcie cos szalonego, zupelnie pozbawionego sensu,
bo jakos zaczyna wiac jesienna nuda i marazmem
i smiertelna powaga na tym forum...
pomalujmy palac kultury na pomaranczowo,
wypompujmy wode z Baltyku na zlosc Tym z wybrzeza,
trebaczowi z Krakowa schowajmy trabe,
smoka wawelskiego jak bedzie spal przebierzmy za kroliczka....
http://www.slowacki.krakow.pl/pl/spektakle/aktualne_spektakle/_get/spektakl/57

Naliczyłam, że na pewno będzie nas na koncercie 5 sztuk ! Polecam jak zawsze
Dodatkowe info dla pań bi : trębacz jest boski !!!!
W latach 1595 - 1601 trębacz z wieży kościoła Mariackiego tygodniowo pobierał 60 gr. W tym czasie np. robotnik miejski niewykwalifikowany dziennie miał 3 - 5 gr w Krakowie, czeladnik w Tarnowie 5 - 7 gr., posłaniec - chłop za milę drogi 2 - 3 gr, cielę kopsztowało 24 gr, kura we Wrocławiu 1 gr 6 hal., korzec żyta 15 - 55 gr a pszenicy ok. 28 gr.

A teraz pytanie w sprawie trębacza. Czy trębacz trąbił jedynie na wieży ratusza czy również wychodził do ludności i po odtrąbieniu sygnału odczytywał obwieszczenia?
Kiwaczek:
Ups, to mam nieaktualne dane. Może dlatego, że tych wykładów słuchałem już osiem lat temu. Z drugiej strony, ubiegłej zimy byłem na szkoleniu sztabowym, ale nie przyszło mi do głowy, by się zapytać jak tam teraz jest z OT. Armia nam się zmienia ostatnio naprawdę w szybkim tempie. Co trafiam na ćwiczenia rezerwy, to jest inaczej. Na szczęście raczej na plus.

Dabliu:
Jeśliby się jeszcze bardziej cofnąć, to dał nam przykład ludowy bohater Szewczyk Dratewka, po partyzancku atakując smoka bronią chemiczną.
A poważniej, to był jeszcze partyzancki epizod z okazji ataków Mongołów na Kraków chyba w XII, czy w XIII wieku, kiedy to mieszczanie utworzyli lotne oddziały pacyfikujące wroga w lokalnych lasach. To w odwecie za ustrzelenie trębacza. Nie będzie lajkonik jeden z drugim nam się panoszył!
Tegoroczna 15. edycja festiwalu "Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie" odbędzie się w dwóch odsłonach - w kwietniu i w maju. Wśród zagranicznych gości: John Abercrombie, Gonzalo Rubalcaba, Incognito, Dave Holland.

Międzynarodowy Festiwal Jazzowy "Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie", pod dyrekcją artystyczną Grzegorza Motyki, to impreza dająca możliwość młodym muzykom Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, a także innych szkół z Polski i zza granicy, scenicznej konfrontacji swych umiejętności z zawodowymi twórcami jazzu.

Festiwal rozpocznie się 20 kwietnia w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" koncertem Marek Dykta / John Abercrombie Duo. Dzień później w tym samym miejscu zagra Gonzalo Rubalcaba Trio prowadzone przez wybitnego kubańskiego pianistę. 22 kwietnia w Klubie "Piec Art" nastąpi spotkanie trębacza Adama Kawończyka z gitarzystą Piotrem Domagałą.

Po przerwie (18 maja) w Kinie "Kijów" zaprezentuje się zespół Incognito grający muzykę soulową i acid jazzową. Tydzień później (25 maja) w Klubie "Lizard King" odbędzie się koncert młodego pokolenia muzyków jazzowych, promujący ich osiągnięcia oraz twórczość.

Na finałowy koncert festiwalu (26 maja) organizatorzy zaprosili jedną z najlepszych formacji akustycznych na świecie - Dave Holland Quintet (Dave Holland - kontrabas, Robin Eubanks - puzon, Chris Potter - saksofony, Steve Nelson - wibrafon, Nate Smith - perkusja).
Do wygrania 2 podwójne zaproszenia na koncert Macka Grzywacza w Krakowie, klub Mille Stone dnia 22.05.2009 g.21:00

Pytanie konkursowe: Podaj tytuł płyty Maćka Grzywacza z udziałem trębacza z Nowego Jorku Avishai'a Cohen'a

Odpowiedz proszę słać na adres: dellos@wp.pl w Temacie napisać KONKURS
Jednym z ciekawszych miejsc na muzycznej mapie Polski jest Klub Jazzowy Paradoks.
Co tydzień odbywają się koncerty jazzowe w bardzo stylowych wnętrzach Filharmonii Częstochowskiej gdzie ma swoją siedzibę.
Jazz Klub Paradoks to również miejsce promujące młodych muzyków takich jak: Szy Szy Kaan z Krakowa, różne składy Michała Walczaka (młodego częstochowskiego gitarzysty), Mateusza Kołakowskiego, wschodzącą młodą nadzieję polskiej pianistyki jazzowej, Tomasza Grzegorczyka i Maćka Adamczaka z Krakowa ("od Muniaka"), tenorzystę Borysa Janczarskiego i kontrabasistę Daniela Biela z Warszawy, jak również wielu studentów Akademii Muzycznej w Katowicach: wokalistki Beatę Przybytek i Magdę Syposz, pianistkę Darotę Zaziębło, trębacza Piotra Szmitda oraz wibrafonistę Bartka Pieszkę.
W Klubie Jazzowym Paradoks działa prężnie Częstochowskie Stowarzyszenie Jazzowe.
Strona Paradoksu www.jazzparadoks.com.pl


19 października w krakowskim klubie RE wystąpi supergrupa REGENORCHESTER XII w skład której wchodzą same gwiazdy
- czołowe postacie współczesnej elektroniki i muzyki improwizowanej:

Christian Fennesz - laptop
Franz Hautzinger - trąbka
Tony Buck - perkusja
Luc Ex - bas

Będzie to jedyny koncert grupy w tym składzie w Polsce, niepowtarzalna okazja zobaczenia czterech znakomitych muzyków na jednej scenie. No i prawdziwa uczta dla uszu...

Projekt Regenorchester powstał w 1995 roku w Londynie z inicjatywy Franza Hautzingera, cenionego austriackiego trębacza i improwizatora.

Przez lata przez Deszczową Orkiestrę Hautzingera przewinęło się wielu uznanych muzyków, od ubiegłego roku natomiast projekt występuje w prawdziwie gwiazdorskim składzie - poszczególnych członków zespołu w zasadzie nie trzeba przedstawiać.

Szczegóły i możliwość rezerwacji biletów na: http://www.AudioTong.net

[/url]
Czekam az ktos filmik z kroniki zamowi;)

"Istnieje możliwość odpłatnego przegrania programów TVP Kraków na nośniki: VHS, CD i DVD.

Szczegółowe informacje i zamawianie usług - dyspozytura techniczna TVP Kraków, tel. (012) 261 52 70, 261 52 73, fax (012) 423 65 91 e-mail: dyspozytura@kra.tvp.pl

Z poważaniem
Przemysław Trębacz

Telewizja Polska S.A.
Oddział w Krakowie
ul. Krzemionki 30
30-955 Kraków
tel. 012 26 15 299
krakow.tvp.pl "

Kto sponsoruje?:)

Aha.. Jesli ktos ma fotki z powierzchni (np pisanki albo inne:) ) to prosze mi wyslac na mailika:) to tez wstawie.. :)
Cytat: A co ze zdobyczami z Mongolii? A o co chodzi? Bo zabytków sztuki mongolskiej w muzeach zachodnich prawie nie ma. Przynajmniej część z tych które jednak są w tych muzeach była nabyta legalnie.
Jeśli zaś chodzi Ci o dinozaury i ssaki mongolskie w PAN, to zostały one wywiezione zgodnie z legalną umową między rządami Mongolii a Polski. I o ile wiem, to one stopniowo, po opracowywaniu wracają do tego kraju, ale tu nie jestem kompetentny i mogę się mylić. Więcej może napisać o tym Karol. W każdym razie nie zostały one wywiezione nielegalnie, skradzione, czy wzięte z terenu okupowanego przez Polskę.

A poza tym oni nam spalili Kraków , Legnicę i pół Polski, zabili trębacza kościóła mariackiego, a potem prześladowali pana Zagłobę i Wołodyjowskiego, to się nam chyba rekompensata należy? (to żart tylko, nie mam akurat takich rewizjonistycznych poglądów)
W klubie muzycznym Vinyl weterani krakowskiej undergroundowej sceny bluesowej i rockowej.
Pod wodzą Teodora Dobrzyckiego, lidera zespołu "Świta Wolanda", będą próbowali odnaleźć się we własnej interpretacji bluesowych standardów. Na scenie pojawią się między innymi: Tomasz Dziedzic, trębacz związany z formacją "Natty Dread", Łukasz Krawczyk, na co dzień grający na basie w zespole "Eluktrick", Jan Purchla - lider grupy "Workoholic" oraz założyciel skawińskiego zespołu bluesowego "Retrospekcja", klawiszowiec i harmonijkarz Marcin "Figus" Fidziński. Za perkusją zasiądzie znany z zespołów "Kroner Cirkus", "Ens" i "Setareth" Bartłomiej Kuraś oraz grajacy w formacji "20 Times" Peter Wolny. Usłyszeć będzie można też solówkowe pojedynki gitarzystów: Dawida Stawiaka, Mateusza Luterka oraz basisty "Świty Wolanda" Krzysztofa Rząsy. Po koncercie przewidziane jam session.
11 sierpnia (sobota), godz. 20. Klub muzyczny "Vinyl", ul. Batorego 1, Kraków. Wstęp wolny.
Zanim pojde spac to Wam opowiem szybko, co mi sie snilo ostatniej nocy. Akurat teraz sobie przypomnialem.

Otoz Krakow. Dokladniej krakowski Rynek tuz przed poludniem. Stalem sobie wraz z grupa skosnookich turystow pod
Kosciolem Mariackim i z zadarta w gore glowa wyczekiwalem na ukazanie sie w okienku trabki hejnalisty. W koncu dalo
sie dostrzec polyskujacy w sloncu instrument a na dol zaczely spadac nutki melodii. Tyle tylko, ze nie byl to tradycyjny
hejnal. Z mariackiej wiezy rozlegl sie "You'll never walk alone"...

Bylem w szoku, inni tez. Pieknie to wychodzilo. Trebacz gral powoli, dostojnie, majestatycznie. W pewnej chwili stojacy
obok mnie mlody czlowiek w koszulce Liverpoolu polozyl mi reke na ramieniu. W tym samym momencie - na kilka taktow
przed koncem utworu - hejnalista nagle przerwal. Przestal grac. Zakonczyl tak, jak zwykle konczy sie grany od stuleci hejnal.

Co taki sen moze oznaczac? Nie mam pojecia. Gdyby ktos potrafil zinterpretowac moj sen i zechcial mi wytlumaczyc jego
znaczenie - bylbym niezmiernie zobowiazany.

Tymczasem ide spac. Dobrej nocki kochani.
Hejnał - Melodia grana przez trębaczy z wieży kościelnej jako sygnał godziny, pobudka poranna w języku wojskowym i obozowym, pieśń nabożna, jutrzenka. Wyraz zapozyczony w XVI w. z węgierskiego hajnal - jutrzenka, świt. Asymilacja węgierskiego zapożyczenia dokonała się na różne sposoby, np. z pominięciem nagłosowego h - (które było odbierane jako h - protetyczne) oraz ze zmianą - aj w - ej; stąd też różne postaci wyrazu w słownikach: ejnał, hajnał, hejnał. Pierwotne znaczenie wyrazu hejnał -jutrzenka, świt, zorza polarna, zachowało sie szczątkowo, por. "Hejnał utrapionej koronie Polskiej: Hejnał świta!" - wespazjan Kochowski. Wcześniej uformaowało sie nowe: pieśń na cześć Boga, budząca w obozie wojsko przed światem; Hejnałem w Krakowie zwano granie na dętych instrumentach na wieży mariackiej (...) przez kilka niedziel przed Bożym Narodzeniem, od północy do świtu, składające się z trzech pieśni na cześć Matki Boskiej; też same pieśni otrąbiano na pobudke w chorągwiach polskich, po wyjściu z użycie Bogurodzicy. Współczesnie hejnał to melodia grana przez trębacza o określonej porze z wieży kościelnej, ratuszowej lub w obozie; sygnał pobudka, najczęściej w wyrażeniu hejnał mariacki, hejnał z wieży mariackiej, melodia wygywana na trąbce co godzina z wieży kościoła Mariackeigo w Krakowie. Dawniej frazeologicznie; juz po hejnale - już za późno, juz po herbacie - już wyszedł z uzycia.

Krystyna Długosz - Kurczabowa "Nowy słownik etymologiczny języka polskiego" W - wa 2003
Chcial bym zauwazyc,iz w konkurecji s8e/p w rankingu nie przyznano mi punktow zdobytych na pp w krakowie.
http://www.mlik.pl/doc/Ranking%20PP%202007_1.xls
http://www.mlik.pl/doc/Sc...acow%202007.xls
za gliwice przysluguje mi 28pkt,za krk 29,czyli lacznie mam 57 i jestem przed kolega Piechówka a po koledze TrĘbaczu.

Użytkownik "marco":

Traktują o tym różne teorie. "Punkt przekraczający płeć leży w epicentrum
Krakowa!" stwierdził swojego czasu prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie
zakochany po uszy w młodej krakowskiej kwiaciarce. Według jego wyliczeń,
"punkt ów znajdował się dokładnie w miejscu gdzie tatarska strzała trafiła
polskiego trębacza". Po kilku miesiacach prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie
zmienił zdanie: "punkt przekraczający płeć to niewątpliwie Rotunda w
Warszawie
i pani Ewa, godzina 18.30" a jeszcze potem: "Sanatorim w Ciechocinku,
recepcja". W końcu, po wielu latach poszukiwań i dociekań
prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie ustalił kilka charakterystycznych cech
charakteryzujących punkt przekraczający płeć:

- punkt przekraczający płeć jest z całą pewnością punktem ruchomym
  (przykład: panna Jowita i ruchome piaski na wydmach koło Łeby)
- punkt przekraczający płeć wydaje się mieć wiele wspólnego ze mną,
   wręcz śledzi mnie! (przykład: piękna kadrowa z małej przetwórni śledzi
   w Pucku)
  - punkt przekraczający płeć wbrew wszelkim zasadom zdrowego rozsądku
    przyspiesza na zakrętach a zwalnia im bliżej mety
    (wykątek stanowiła pani Jolanta, żona pewnego biznesmena której tak
    prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie nigdy nie mógł zrozumieć)
- punkt przekraczajacy płeć... (ta notatka widnieje do dzisiejszego dnia
   w pewnym szalecie miejskim w stolicy , gdzie znaleziono
    prof. Chrząszcza Brzmiącego Dziwnie martwego)



Brzmi to przyjemniej niż casus Romea i Julii, to znaczy gdy
ślady biegną równolegle szukając punktu przecięcia na lini
horyzontu, a znajdują jak szyny kres pod nasypem kończącym
ślepy tor. I przyjemniej niż u Mani i Józka, którzy tak się zapamiętali
w poszukiwaniach punktu mityczneGo, że miast przecięcia odnależli
poczęcie, i rozwiązanie, ale bynajmniej nie to o które nam chodzi ;-))))

Pozdrawiam i uciekam z wątku, bo dotarłem niechcąco do troistości,
a to niebezpieczny temat :-))

                                             Ryszard

* * *

i spadł kolejny symbol pokoju
na pysk na bruk na twoich oczach
już nawet skrzydła schował ze strachu
a kot skoczył do zabawy

jak to kot



Gruchają gołębie, że koty lubią się bawić tym czym gruchają gołębie:
w przeciwieństwie do Asasello śmiem twierdzić, że wiersze trzeba (przynajmniej próbować)
czytać regionalnie! W tym przypadku musimy przenieść się do Krakowa:
oto znajdujemy się na Krakowskim Rynku i obserwujemy
jak z nieba spada obiecany przez ministra gołąbek
... by odbiwszy się od naszego pyska wylądować w łapach perskiego kota.
Jeszcze porusza się bidaczek, kuli pod siebie skrzydła ze strachu więc wstrząśnięci
uciekamy do Piwnicy pod Baranami posłuchać dla odprężenia ballady małomiasteczkowej:

       Tam, skąd Mickiewicz na cokole
       ludowi książki swe otwiera
        na bruk krakowski cień upada
        i koci czarny kształt przybiera

        Przed chwilą trębacz hejnał skończył
        w niebie się jeszcze dźwięk domowi
        a od chmur ciemny koci pazur
        trąbkę wytrąca trębaczowi

        ... kiedy się budzę! Wokół cisza
         nie gra hejnału żadna trąbka...
         - a zresztą tu, na kieleczczyźnie,
         gdzie rzadko kiedy bywa Polska?

Nie, to nie może być Piwnica pod Baranami! Uciekamy czym prędzej
i wbiegamy do Kościoła Mariackiego oddając się pod opiekę Pana.
Właśnie kończy się msza:

  kota

     kota na wysokości a na ziemi
     linie papilarne jak drogi równoległych światów

Od: 101
Wyslij SMS pod 105 ilu (cyfra)trebaczy odegra Hejnal Mariacki 11.06 na
krakowskim rynku.Do wygrania Ericsson T10s z klawiatura SMS i
StartPOP.Info:www.idea.pl

wlasnie otrzymalem taki sms.
O co chodzi? ilu bedzie tych trebaczy?

pozdrawiam,

w kolejnych dniach ukazywały się opisy Myślenic, Wieliczki.... czas powrócić do Krakowa...

Dziś kolejne propozycje najwspanialszych miejsc w Krakowie. Wspólnie z Czytelnikami i ekspertami szukamy w naszym mieście miejsc magicznych i miejsc zapomnianych, ale z potencjałem. Czekamy na Państwa zgłoszenia mailowe: kocham.krakow@gk.pl lub telefonicznie 012 6 888 241.

(więcej o akcji w 1 poście tego tematu)

mamy 20.04.2007 r.

Najpiękniejsza Panorama

Skąd rozciąga się najpiękniejszy widok na Kraków? Zdania są podzielone. Okazuje się, że takich punktów widokowych jest w naszym mieście co najmniej kilka. Według Aleksandra "Makino" Kobylińskiego i prof. Wiktora Zina - taką fantastyczną platformą widokową jest kopiec Kościuszki. Panorama z tego miejsca została jednak zezpecona potężnymi lampami na stadionie Cracovii. Wg mieszkańców i miłośników Podgórza, najstarszą i najbardziej urokliwą panoramę można oglądać z Kopca Krakusa lub z góry Krzemionek, obok wieży telewizyjnej.
Pragnący bardziej współczesnych wrażeń mogą się wybrać do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W potężnej, przeszklonej 76-metrowej wieży, usytuowanej obok bazyliki na 45. i 50. metrze umieszczono tarasy widokowe. Można się tam dostać pokonując 315 schodów lub wjechać windą. Łagiewnicka wieża osiąga 225 m n.p.m. i dystansuje ym samym inną wieżę z piękną panoramą - w kościele Mariackim. Ta, choć wyższa od łagiewnickiej (liczy bowiem 81m), sięga 210 m n.p.m.
Jednak, jak mówią krakowscy trębacze, to właśnie z wieży Mariackiej podczas odgrywanego hejnału widać najdalej. Ponoć gdy trębacze zaczynają go grać, przez okna wieży widać całą Polskę; na południu Tatry, na zachodzie Śląsk, na wschodzi kościoły Lwowa, a na północy Bałtyk.

prócz tego są artykuły o Zabłociu i Starówce..

• Nasze nominacje •
Wierzę Miałam z tego kolokwium Podobno najwięcej zachorowań było w Krakowie jak wypędzili gołębie z wieży kościoła Mariackiego i obrzeżki sobie na trębaczy poleciały bleah
Bawię się z świętującymi strażnikami.
-Hej panowie, a może zagramy w hejnalistę?! Kto więcej wypije w jeden hejnał? - mówię przypominając sobie melodię którą w Krakowie po dziś dzień zawsze w południe odgrywa trębacz z ruin wieży Kościoła Mariackiego
A może by tak zrobić spotkanie w pociągu relacji Przemyśl-Szczecin. Cytuję Ogórka:

"Najdłuższa trasa kolejowa w Polsce nie do przebycia pociągiem. Skład wysyłany jest z Przemyśla każdego ranka; dnia i godziny przyjazdu do Szczecina nie można podać z góry. Orientacyjnie zabieramy jedzenie na cztery - pięć dni, picia na trochę więcej.

Punkt startu - dworzec w Przemyślu - jest wielka stacja przeładunkowa ze Wschodu: potężne dźwigi biorą i przestawiają pasażerów na nowe tory. Dla osób jadących ze wschodu Przemyśl jest pierwszym kontaktem z Europa, dla osób jadących z zachodu - ostatnim.

Zabytkowy dworzec w Przemyślu cieszy się takim zainteresowaniem zagranicznych turystów, że wielu przyjeżdża specjalnie dla niego i na nim tez już zostaje.

W samym Przemyślu - twierdza, zbudowana przez Austryjaków w przewidywaniu, że tutaj przebiegnie granica polsko - sowiecka. W mieście szereg kościołów niemogących się pogodzić, w jakim obrządku modlić się do papieża.

Pociąg powoli rusza, a szybko staje.

Mijamy Łańcut, a w nim pałac festiwalowy, zbudowany przez Bogusława Kaczyńskiego, a odebrany mu i rozparcelowany miedzy okolicznych muzyków.

Następnie, nie podejrzewając tego, przejeżdżamy przez miasto Rzeszów i zbliżamy się do Dębicy. Jest to stolica potężnego niegdyś, dziś juz pobitego księstwa Iglopol, słynącego z tego, ze wszystkich swoich nieprzyjaciół potrafiło zamrozić.

W Krakowie, na widok każdego zbliżającego się od wschodu transportu, trębacz na Wieży Mariackiej ostrzega mieszkańców miasta hejnałem.

Pociąg zbliża się do terenów Górnego Śląska, gdzie nie może już utrzymać dotychczasowej prędkości powyżej 40 km/godz. i musi zwolnic. Pociąg nie sunie tu po ziemi, która dawno juz się zapadła, lecz pełznie, czepiając się pałąków elektrycznych; staje się na ten czas kolejka linowa. Na torach kolejowych na całym Śląsku rozwinęło się budownictwo mieszkaniowe, co pozwala mieszkańcom bez dodatkowych opłat używać swych domów w charakterze mikserów.

O tym, że znaleźliśmy się we Wrocławiu informuje nas neon: "Dzień dobry we Wrocławiu", który jeszcze nigdy nie miał okazji się zapalić, bo kiedy jest jasno go nie widać, a kiedy jest ciemno to nie jest dzień.

Następna wielka stacja jest Zielona Góra. Znajduje się w niej Wyższa Szkoła Inżynierska im. Jurija Gagarina, który przebywał w Zielonej Górze i to podobno akurat wtedy, kiedy był w kosmosie. Dla zadokumentowania polskości tej ziemi, śpiewano tu przez lata piosenki z Rosji, Litwy, Łotwy, Białorusi oraz Azerbejdżanu.

Powoli tracimy rachubę czasu. Na przemian ściemnia się i rozjaśnia, ale nie wiemy, czy to mijają dni czy pociąg przejeżdża przez tunel."
Przyszedł mi do głowy taki właśnie temat. Co robili Wasi krewni podczas wojny, czy i gdzie walczyli?

Mój dziadek, Bazyli Kucar, był zawodowym podoficerem w stopniu kaprala. Od początku służby związany z 9. Pułkiem Ułanów Małopolskich w Trembowli, był trębaczem. Wraz z pułkiem przeszedł jego wrześniowy szlak bojowy (Podolska BK, Armia "Poznań) od Wielkopolski poprzez Kampinos, do Warszawy. Po kapitulacji stolicy powrócił do Trembowli, gdzie działał w konspiracji (później AK). Z czasem dosłużył się stopnia porucznika. Po akcji "Burza" w szeregach Warszawskiej BK, służbę zakończył po wojnie rzucając mundur pod nogi swego dowódcy.

Aresztowany przez rosyjskich oficerów. Podczas aresztowania moja ciężarna babcia została zrzucona ze schodów (na szczęście nie zaszkodziło to jej ani dziecku). Więziony we Wrocławiu i w Krakowie, wykupiony za ciężkie łapówki zbierane przez całą rodzinę. Podczas procesu broniony przez krakowskiego adwokata Adolfa Liebeskinda, który bardzio dobrze wspominany jest przez moją rodzinę. Do domu powrócił wrak człowieka, siwy i zgarbiony, zrujnowany psychicznie.

Opowidał, że pewnego dnia UB-ecy prowadzili go korytarzem wśród innych więźniów każąc rozpoznać toawrzyszy broni, wśród których faktycznie jednego znał. Nie wskazał go, po zwolnieniu spotkał tego człowieka na dworcu, minęli się nie patrząc sobie w oczy i wówczas padły słowa "dziękuję ci Kucar". To było ich ostatnie spotaknie.

Po wojnie rodzina została przesiedlona do Wielkopolski, kolejno mieszkała w Sławsku, Strzelnie i Kwieciszewie (babcia była nauczycielką), następnie przeprowadziła się do Torunia.

Równie ciekawe są losy mojego pradziadka (ojaca babci). O nich w skrócie: po 1918 przeniósł się jako policjant z Wielkopolski do Trembowli, gdzie otrzymał awans oficerski. W 1939/40 wraz z córkami (za wyjątkiem mojej babci, której akurat nie było w domu) wywieziony w głąb Rosji. Następnie jako cywil (?) opuścił z Armią Andersa "gościnną ziemię sowiecką". Po wojnie osiadł w Argentynie, gdzie miał fabrykę zabawek. W podziękowaniu za pomoc, jakiej udzielała mu babcia gdy był w ZSRR, kupił jej dom z którego piszę teraz ten post.

--Edit--
Acha. Jescze zapomniałem się pochwalić jednym, dość dalekim krewnym. Brat mojej prababci, nazwisko Moss, imienia w tej chwili nie pamiętam. W stopniu kapitana dowodził pociągiem pancernym w wojnie polsko-ukraińskiej 1918-1919. Poległ na polu chwały, pośmiertnie oznaczony VM 5.kl. Spoczywa na lwowskim cmentarzu.
Przedstawię wam kilka moich wierszy, ale się nie śmiejcie (mam 13 lat).
Mój spacer po Krakowie

Już ciemno jest na dworze,
A ja spaceruję po Krakowie.
Sukiennice żarzą się jak pochodnie,
Z wieży słychać cudowną melodię hejnału.

Już opuszczam Stare Miasto,
Tylko Mickiewicz rzuca na mnie okiem.
Macham mu i mówię :
„Dobranoc, poeto!
Dobranoc, trębaczu!
Dobranoc, Sukiennice!”

Opuszczam piękny Rynek
I zmierzam w stronę Wawelu.
Wspinam się na ciche wzgórze.
Królowie już śpią...
Witam się z Wandą i Krakiem.
Smok patrzy na mnie swoimi groźnymi ślepiami,
Lecz jest miły i sympatyczny,
Nie boję się go!

Lecz i na wawelskie towarzystwo przyszedł czas,
Z nimi żegnam się również.

Teraz mówię: „Dobry wieczór, Wisło! ”
Ona odpowiada mi swym wdzięcznym szumem.
W oddali widzę łabędzie, statek,
Ogromna rzeka jest jak matka dla nich.
Nieraz cicha i spokojna,
Czasem gniewna i burzliwa.

Robi się już późno.
Mrok ogarnął całe miasto.
Światła w oknach
Wyglądają jak gwiazdy na niebie.
Obok mnie przejeżdża dorożka-
Może zaczarowana?

Już kończy się mój spacer po Krakowie.
„Dobranoc, stary grodzie!”

Poranek
Gdy budzę się rano
Ktoś puka do mego okna
To słońce…

Otwieram,
wpuszczam je do środka.

Wiatr czesze moje włosy,
A poranna rosa myje moją twarz.
Słońce podaje mi swoją rękę - promyk - na dzień dobry.

Odpowiadam mu tym samym.
I wtedy dzieje się
najprzyjemniejsza rzecz.
Złote, przyjazne i ciepłe słońce
Porywa mnie do ogrodu.

Tak wspaniale jest patrzeć na budzący się świat.
Tańczę ze słońcem,
Kręcę się jak na karuzeli.
Trawa leciutko szeleści.
A ja tańczę.

Kwiaty już nie śpią, otwierają kielichy
Ja ze słońcem wzbijam się coraz wyżej i wyżej
Ptaki zaczynają swój koncert.
Widzę, że również chmury witają poranek.

Lecz niestety - muszę wracać
Zostawić ten świat
Schodzę w dół po promieniu
HEJNAŁ PŁOCKI

Jedną z osobliwości miasta jest hejnał, wykonywany przez trębacza z przerwami od r. 1937. Jego historia nie jest zatem tak stara, jak hejnału krakowskiego, którego początki sięgają czasów średniowiecznych.

Myśl opracowania hejnału płockiego powstała z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r.

Ziściła się ona dopiero w 1937 r. w wyniku ogłoszenia konkursu. Ogółem na konkurs wpłynęło 5 utworów, w tym 4 były autorstwa ks. Kazimierza A. Starościńskiego, profesora śpiewu w Seminarium Duchownym, a piąty, kompozytora Faustyna Piaska.

Jury pod przewodnictwem mec. Kazimierza Mayznera, po wysłuchaniu wszystkich utworów i zasięgnięciu opinii znanej pianistki, Janiny Grabowskiej-Kuczewskiej zadecydowało, że hejnałem płockim będzie melodia oznaczona nr 3, skomponowana przez ks. Starościńskiego. Od pierwszego wykonania hejnału minęło wiele lat. Wznowiony po 1945 r., grany był z przerwami przez 30 lat. W r. 1983, w rocznicę Konstytucji 3 Maja, rozległ się znowu, po długiej przerwie.

Powrót do tej pięknej tradycji umożliwili uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Płocku, którzy podjęli się skonstruowania systemu elektronicznego, odtwarzającego melodię hejnału. Od tej pory, trzy razy dziennie z Wieży Zegarowej rozlega się hejnał, melodia bardzo bliska każdemu mieszkańcowi miasta.

Niezależnie od hejnału odtwarzanego drogą elektroniczną z Wieży Zegarowej, od 1998 r. tj. od uroczystego otwarcia Starego Rynku po przebudowie ratusza i placu, hejnał odgrywany jest na żywo, dwa razy dziennie (o godz. 12 i 1, z ratuszowej wieży. Wybrany w drodze konkursu Hejnalista Miejski ubrany jest w paradny mundur strażników miejskich.

Dodatkową atrakcją po odegraniu hejnału o godz. 12 jest prezentacja sceny pasowania Bolesława III Krzywoustego na rycerza przez jego ojca – Władysława Hermana. Scena ta z udziałem 15-letniego wówczas Bolka faktycznie miała miejsce w Płocku, na dziedzińcu zamku książęcego w 1100 r., Obaj książęta – władcy Polski, pochowani są w katedrze płockiej.
16.07.2009
II LETNIA AKADEMIA JAZZU
Łódź, Klub Wytwórnia
www.wytwornia.pl

wykład: Współczesna gitara elektryczna od rocka do jazzu
prowadzący: MAREK RADULI



11.00 - 13.00: WYKŁAD
13.00 - 13.30: PRZERWA
13.30 - 17.00: CD WYKŁADU + WARSZTATY

bilety:
jednorazowy udział: 10,00 zł
Strefa Biletów, ul. Piotrkowska 59
Ale Jazz, ul. Pomorska 10

MAREK RADULI
Polski gitarzysta, aranżer, kompozytor, muzyk sesyjny. Karierę zaczynał w opolskim środowisku muzycznym, gdzie przez pewien czas grał na gitarze i perkusji w jednym z pierwszych składów TSA. Później związany z pop-rockowym zespołem Banda i Wanda, Bajmem, grupą Tadeusza Nalepy i ostatecznie Budką Suflera, z którą nagrał dziewięć płyt. Założyciel zespołów PiR2 i SQUAD. Współtwórca projektu The Colors. Marek Raduli od lat prowadzi również zajęcia w klasie gitary, a także warsztaty muzyczne, odbywające się w całej Polsce. W klubie Wytwórnia wystąpi z zespołem Laboratorium, który współtworzy od 2008 roku.

koncert: LABORATORIUM
godz. 19:00
+ projekcja filmu TRĘBACZE



wstęp wolny
UWAGA!
Ilość miejsc ograniczona. Decyduje kolejność rezerwacji:
Rezerwacje biletów

LABORATORIUM
Krakowskie Laboratorium, porównywane często do Weather Report, to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów jazz-rockowych lat 70tych. Ich debiut przypadł na rok 1971, kiedy to wystąpili w rodzinnym mieście Krakowie w trakcie amatorskich konkursów muzycznych Gitariada i Dni Młodości. Najpierw jako duet, a później w rozszerzonym składzie grali na szeregu festiwali jazzowych, w trakcie których niejednokrotnie zdobywali nagrody. Ten początkowo rozwijający się w zaciszu Krakowa zespół z czasem spotkał się z ogólnopolskim uznaniem, które zaowocowało także światowymi trasami koncertowymi. Ich elementem rozpoznawczym stała się muzyka pełna ekspresji, improwizacji, ekspansji w unikalne rejony jazzu.

TRĘBACZE
(cz. 2) z cyklu OD RAGA DO ROCKA Z J. BERENDTEM (czas: 45')

****
Więcej informacji o wydarzeniach: www.wytwornia.pl
No i jak co runde małe podsumowanie.....

Podsumowanie Rundy Wiosennej 2007/08

Tą rundę można uznać za udaną większe liczby wyjazdowe ale duży minus znowu 3 wyjazdy opuszczone(Kleczew, Pępowo, Września) Tej rundy żadnej oprawy nie prezentujemy na wyjazdach natomiast na meczach u siebie: Piast Kobylin(1 oprawa), Górnik Konin(pojawia się transparent do którego miała być pirotechnika ale firma u której zamówiliśmy towar nawaliła) Korona Piaski(2 oprawy + po meczu fajerwerki)
http://i28.tinypic.com/25tf7eq.jpg Piast
http://i27.tinypic.com/2emeioo.jpg KSG
http://i32.tinypic.com/2vt1sm9.jpg Korona
http://i32.tinypic.com/vzhc47.jpg Korona 2
http://i25.tinypic.com/o1bbb.jpg Korona 3

Najliczniejszy młyn na meczu z Piastem 30 osób, Koroną 20 osób także na tych 2 meczach doping był najgłośniejszy.

Jeśli chodzi o wyjazdy to najliczniej pojawiliśmy się w Koźminie gdzie wspiera nas Astra w 4 osoby. My natomiast wspieramy Astrę w 6 osób w Kobylinie

Turniej Doruchów – 12 MW
http://i25.tinypic.com/2wgyfys.jpg
LKS Jankowy – LKS (PP) – 8 MW
http://i25.tinypic.com/eapr0g.jpg
LKS Gołuchów – LKS – 7 MW
Sokół Kleczew - LKS - 0
Dąbroczanka Pępowo - LKS - 0
Biały Orzeł Koźmin Wlkp. - LKS – 13 w tym 4 Astra Krotoszyn
http://i29.tinypic.com/6y1snn.jpg
Victoria Września - LKS - 0
Sparta Miejska Górka - LKS – 8 MW
http://i30.tinypic.com/2ag25jk.jpg

Inne mecze

Polska – Niemcy – 1 MW w Klagenfurcie
Polska – Austria – 1 MW w Wiedniu
Lech Poznań - Wisła Kraków - 2 MW
Ruch Chorzów - Lech Poznań - 3 MW
Lech Poznań - Dyskobolia Grodzisk - 2 MW
Piast Kobylin - Astra Krotoszyn - 6 MW
Astra Krotoszyn - Astra Krotoszyn (była drużyna) - 5 z MW pojawia się na tym meczu charytatywnym
Pogoń Trębaczów - Ostrovia Ostrów - 1 MW

Obserwacyjnie:

Barycz Janków-K.S Opatówek 3 MW
Barycz Janków-LZS Doruchów 1 MW

http://pl.youtube.com/watch?v=tbWb_loo-vA Film podsumowanie
Wieża Mariacka
- zwana również Wieżą Straży, Budzielną, Alarmową lub Hejnalicą - jest jedyną na świecie, z której od przeszło sześciuset lat przez całą dobę co godzina trębacz gra hejnał na cztery strony świata. By zobaczyć i usłyszeć te cuda trzeba wspiąć się po 239 schodkach na wysokość 54 metrów. Trębacz mariacki potrzebuje na to dwie i pół minuty. My nie musimy się tak spieszyć. Najważniejsze, że tam na górze czekają na nas zawsze serdeczni strażacy hejnaliści - ostatni czarodzieje Krakowa...



Hejnał z Wieży Mariackiej
Hejnał trąbki strażackiej...

Z wież i bram Krakowa trąbiono "od zawsze", obwieszczając początek i koniec dnia. Za murami czekali na poranne otwarcie bram wędrowcy, których noc pod Krakowem zastała.
Jak brzmiały te pierwsze, grane z wież obronnych miasta i królewskiego zamku na Wawelu melodie? Tego nie dowiemy się już chyba nigdy. Wiadomo tylko, że gdy pod koniec XIV wieku w Krakowie zaroiło się od Madziarów (na tron miała przecież wstąpić przyszła żona Jagiełły, Jadwiga) - w którejś z beczek z pysznym, węgierskim winem przyjechał do nas znad Dunaju "hajnal". Przyjechał i został na niebie nad Krakowem na zawsze. Pierwsi grali go najprawdopodobniej Węgrzy, potem - gdy zmieniła się stróża na Wawelu i Wieży Mariackiej - również Polacy

ZAMEK KRÓLEWSKI


ULICE STAREGO MIASTA



koscioły


Stańko w Teatrze Wielkim

3.11.2007

Wybitny polski muzyk jazzowy, Tomasz Stańko, wystąpi ze swoim zespołem 9 listopada o godz. 20 w łódzkim Teatrze Wielkim. Koncert nosi tytuł "Bossa nova", a patronuje przedsięwzięciu redakcja "Polski Dziennika Łódzkiego".

Znakomitemu trębaczowi na scenie towarzyszyć będą: Alexi Tuomarila - fortepian, Jakob Bro - gitara, Sławomir Kurkiewicz - kontrabas i Michał Miśkiewicz - perkusja.

W programie przygotowanym specjalnie na ten występ znajdą się utwory Milesa Davisa - wirtuoza jazzowego i mistrza gry na trąbce oraz kompozycje inspirowane brazylijską bossa novą.

Tomasz Stańko, mający niezwykle charakterystyczny styl gry na trąbce, chce tym koncertem oddać hołd swojemu wielkiemu mistrzowi, jakim był Miles Davis.

Urodzony w 1942 roku w Rzeszowie Stańko to dziś jeden z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych trębaczy jazzowych na świecie. Ukończył szkołę muzyczną w Krakowie. Wielokrotnie nagradzany, realizuje liczne projekty muzyczne, komponuje także muzykę do filmów i przedstawień teatralnych. Jego ostatni album, nagrany z jego kwartetem, "Lontano" z 2006 roku, został w licznych ankietach uznany za płytę roku.
Muzyk nie boi się eksperymentów, wyznacza ścieżki we współczesnym jazzie. Jest znany z budowania znakomitego nastroju podczas koncertów. Tak powinno być także w Łodzi - można się spodziewać ciepłego, budującego, a przede wszystkim mistrzowskiego koncertu.

Bilety 90, 110 i 130 zł. Można je kupować w kasach Teatru Wielkiego.



(dp) - POLSKA Dziennik Łódzki
Bossa nova Tomasza Stańki

5.11.2007

Wybitny polski muzyk jazzowy, Tomasz Stańko, wystąpi ze swoim zespołem 9 listopada o godz. 20 w łódzkim Teatrze Wielkim. Koncert nosi tytuł "Bossa nova", a patronuje przedsięwzięciu redakcja "Polski Dziennika Łódzkiego".

Znakomitemu trębaczowi na scenie towarzyszyć będą: Alexi Tuomarila - fortepian, Jakob Bro - gitara, Sławomir Kurkiewicz - kontrabas i Michał Miśkiewicz - perkusja.

W programie przygotowanym specjalnie na ten występ znajdą się utwory Milesa Davisa - wirtuoza jazzowego i mistrza gry na trąbce oraz kompozycje inspirowane brazylijską bossa novą.

Tomasz Stańko, mający niezwykle charakterystyczny styl gry na trąbce, chce tym koncertem oddać hołd swojemu wielkiemu mistrzowi, jakim był Miles Davis.

Urodzony w 1942 roku w Rzeszowie Stańko to dziś jeden z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych trębaczy jazzowych na świecie. Ukończył szkołę muzyczną w Krakowie. Wielokrotnie nagradzany, realizuje liczne projekty muzyczne, komponuje także muzykę do filmów i przedstawień teatralnych. Jego ostatni album, nagrany z kwartetem, "Lontano" w 2006 roku, został w licznych ankietach uznany za płytę roku.

Muzyk nie boi się eksperymentów, wyznacza ścieżki we współczesnym jazzie. Jest znany z budowania znakomitego nastroju podczas koncertów. Tak powinno być także w Łodzi - można się spodziewać ciepłego, budującego, a przede wszystkim mistrzowskiego koncertu.

Bilety 90, 110 i 130 zł. Można je kupować w kasach Teatru Wielkiego.



Dariusz Pawłowski - POLSKA Dziennik Łódzki
Druga odsłona festiwalu Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie
W drugiej części 15. edycji festiwalu Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie zaprezentuje się zespół Incognito, młodzi polscy muzycy podczas specjalnego koncertu. Na zakończenie zagra Dave Holland Quintet.

18 maja zaprezentuje się zespół Incognito. Trudno sobie wyobrazić współczesną muzykę soulową i acid jazzową bez zespołu Incognito. Zespół powstał w 1979 roku i jest jedną z najbardziej zajętych i aktywnych grup brytyjskich. Dwaj Anglicy Jean-Paul Maunick i Paul Williams, zafascynowani czarną muzyką zza Oceanu (głównie soulem, funkiem i fusion), założyli grupę Light of the World. Wspólne drogi obu liderów rozeszły się po trzecim albumie.
Wtedy też powstała nazwa Incognito. Zespół debiutował krążkiem o wiele mówiącym tytule "Jazz Funk". Całość materiału przygotował Maunick, on też od tej pory stał się niekwestionowanym liderem grupy, odpowiadającym za dobór muzyków sesyjnych i kształt artystyczny całości. Płyty Incognito z lat 90. mogą być wzorem dla wielu producentów muzycznych. Rewelacyjnie nagrane wokale, świetne partie instrumentów dętych oraz wirtuozerstwo sekcji rytmicznej składają się na oryginalne, nowoczesne fusion, mające niewiele odpowiedników na światowej scenie muzycznej.

Na finałowy koncert festiwalu (26 maja) organizatorzy zaprosili jedną z najlepszych formacji akustycznych na świecie - Dave Holland Quintet. Dave Holland jest jedną z najważniejszych postaci współczesnego jazzu. Czesto wybieranym basistą nr 1 w światowych rankingach. Brytyjski kontrabasista miał tylko 22 lata, kiedy trafił na szczyt jazzowego Parnasu. W sercu Soho, w najsłynniejszym londyńskim klubie "U Ronniego Scotta", usłyszał go Miles Davis. Legendarny trębacz zaprosił go do swego zespołu. Holland nagrał z nim trzy płyty, w tym "In a Silent Way". W tym samym czasie do zespołu Davisa trafił Chick Corea, z którym Holland założył jakiś czas później grupę Circle (z Anthonym Braxtonem i Barrym Altschulem).

Solowa kariera Hollanda rozpoczęła się na początku lat 80. serią doskonałych płyt dla ECM Records. Holland grał także z wieloma innymi światowymi sławami jazzu: Johnem Abercrombiem, Jackiem DeJohnettem, Stevem Colemanem, Elvinem Jonesem.

18.05, g. 20 - Kino Kijów (Al.Krasińskiego 34) - Incognito
25.05, g. 20 - Lizard King (ul. św. Tomasza 11a) - Młoda Scena Jazzowa
26.05, g. 20 - Lizard King (ul. św. Tomasza 11a) - Dave Holland Quintet (Dave Holland - double bass, Robin Eubanks - trombone, Chris Potter - saxophones, Steve Nelson - vibraphone, Nate Smith - drums)
W połowie stycznia będzie okazja posłuchać znakomitego amerykańskiego kwartetu The Nu Band. Roy Campbell, Mark Whitecage, Joe Fonda i Lou Grassi zagrają w Krakowie (15.01) i w Gdańsku (16.01).

Formacja The Nu Band gosciła już w Polsce podczas 2. Krakowskiej Jesieni Jazzowej. 21 października 2007 roku zagrali w Krakowie w klubie "Re". W wytwórni Not Two w tym samym roku ukazała się płyta "The Dope and The Ghost".

Roy Campbell jest jednym z najbardziej "zapracowanych" muzyków w Nowym Jorku. Prowadzi własne zespoły - Pyramid Trio z Williamem Parkerem i Hamidem Drakiem i The Nu Band, a także stale współpracuje z wieloma innymi czołowymi twórcami muzyki improwizowanej (Dave Douglas, Jemeel Moondoc, Steve Swell). Szczególnie w ostatnich latach zyskał olbrzymie uznanie zarówno krytyków, jak i słuchaczy jako najlepszy trębacz muzyki improwizowanej.

Joe Fonda - kontrabasista, kompozytor i producent. Oprócz własnych projektów, występuje regularnie w zespołach takich gwiazd jak: Archie Shepp, Ken McIntyre, Lou Donaldson, Kenny Barron, Wadada Leo Smith, Perry Robinson, Dave Douglas, Curtis Fuller, Mark Whitecage, Marion Brown, czy Bill Dixon. Przez ponad piętnaście lat był członkiem sekstetu, oktetu i tentetu Anthonego Braxtona. Jest jednym z najwybitniejszych basistów współczesnej awangardy jazzowej. Ma w swoim dorobku kilkadziesiąt zrealizowanych pod własnym nazwiskiem płyt.

Lou Grassi to nowojorski perkusista i kompozytor, który z równą swobodą porusza się w świecie jazzu tradycyjnego i awangardy. Występował i nagrywał między innymi z Billym Bangiem, Robem Brownem, Royem Campbellem, Charlesem Gaylem, Burtonem Greenem, Johnnym Hartmanem, Josephem Jarmanem, Williamem Parkerem, Roswellem Ruddem czy Johnem Tchicaiem. Od 1996 roku prowadzi własny zespół: Lou Grassi PoBand, z którym wydał już sześć, znakomicie przyjętych płyt. Jest też członkiem jednej z najciekawszych grup współczesnego jazzu - The Nu Band, z którą gościł już raz w Krakowie w 2007 roku.

Mark Whitecage od ponad trzydziestu lat cieszy się międzynarodowym uznaniem, jako znakomity instrumentalista i kompozytor. Jego aktualne projekty obejmują występy solowe, w duetach, triach i kwartetach, a najbardziej cenioną formacją jest The Nu Band. Jego nagrania płytowe (m.in. dla renomowanych wytwórni CIMP, GM czy Acoustics) były wielokrotnie nagradzane. Współpracuje m.in. z takimi znakomitymi muzykami jak: Joe McPhee, Steve Swell, Anthony Braxton czy Saheb Sarbib.

The Nu Band (Mark Whitecage - alto sax, Roy Campbell - trumpet, Joe Fonda - bass, Lou Grassi - drums)
15.01, g. 20 - Kraków, Alchemia (ul. Estery 5)
16.01, g. 20 - Gdańsk, Klub Żak (ul. Grunwaldzka 195/197)
16.01.2009 Evgeny Borets Trio – występ w ramach Slavonic Jazz Meetings, które są kontynuacją I Słowiańskiego Festiwalu Jazzowego. Trio będzie promowało swój album „Uncommunicado” nagrany w legendarnej wytwórni Rainbow Studio w Oslo, u samego Kongshauga.

„…Rozległe i tajemnicze otoczenie brzmienia tria fortepianowego – brzmienie wkomponowane w dobrze znane ramy brzmienia „nordyjskiego” , lecz przy tym zakorzenione nie w skandynawskiej, lecz rosyjskiej tradycji muzycznej, a przede wszystkim – w wielkiej rosyjskiej szkole fortepianowej…”

/recenzja z pisma Jazz.ru 20/
Zespół zagra w składzie :
Evgeny Borets – fortepian;
Sergey Khutas – kontrabas;
Alexander Zinger – perkusja.

WSTĘP WOLNY

17.01.2009 Via Rei – zwycięzcy ostatniego Przeglądu Kapel Studenckich w Rotundzie. To doskonałe połączenie lekkostrawnego jazzu, bujającego reggae i dynamicznego ska. Zespół istnieje od 2002 roku i wszędzie gdzie się pojawia, zjednuje sobie rzeszę fanów, wprost zalewając ich falą pozytywnej energii.

WSTĘP WOLNY

23.01.2009 The Gravity - tworzą doświadczeni muzycy, których nazwiska od lat ubogacają polską i europejską scenę jazzową. Zamiarem muzyków jest tworzenie akustycznej muzyki zawierającej najistotniejsze nurty współczesnego jazzu. Zespół wykonuje repertuar skomponowany przez Adama Kawończyka specjalnie dla tego składu muzyków.

Adam Kawończyk to jeden z czołowych trębaczy jazzowych w Polsce. Podczas swojej ponad dwudziestoletniej obecności na scenie współpracował z wieloma muzykami i zespołami jazzowymi.

Rafał Mazur - akustyczna gitara basowa. Od połowy lat 90-tych aktywny na europejskiej scenie muzyki improwizowanej. Jest organizatorem comiesięcznych prezentacji wykonań sztuki spontanicznej w Centrum Sztuki Współczesnej w Krakowie, oraz twórcą Festiwalu Sztuki Improwizowanej "Meeting of Improvisers".

Mieczysław Górka - perkusja. Współzałożyciel zespołu Laboratorium, z którym grał do 1979r. Współpracował z Czesławem Niemenem, Zbigniewem Seifertem, z zespołami Axis, Sami Swoi, Old Metropolitan Band i Beale Street Band. Obecnie współtworzy zespół Ensemble 56.

WSTĘP WOLNY

Klub: http://www.mile-stone.pl
Organizatorzy cenionego katowickiego cyklu jaZZ i okolice zapowiadają kolejne wydarzenia na początku 2009 roku. Będą to: Maciej Garbowski International Musical Project, Donny McCaslin Trio, David Murray Black Saint Quartet oraz Drew Gress 7 Black Butterflies.

W dniach pomiędzy 16 a 25 stycznia 2009 r. odbędzie się pierwsza trasa koncertowa autorskiego projektu Macieja Garbowskiego (kontrabasisty tria RGG, M.O. Trio oraz niektórych nowych projektów Tomasza Stańki) zatytułowana "iMp International Musical Project". Jest to pierwsza edycja cyklu projektów muzycznych, w których udział biorą muzycy europejscy, zapraszani przez Garbowskiego. W skład iMp obok Macieja Garbowskiego wejdą: trębacz Piotr Damasiewicz oraz perkusista tria Bobo Stensona Jon Fält.

21 stycznia w Katowicach pojawi się Donny McCaslin Trio (Donny McCaslin - saksofon tenorowy, Scott Colley - kontrabas, Antonio Sanchez - perkusja). Donny McCaslin (urodzony w 1966 roku) należy do elitarnego grona kreatywnych saksofonistów amerykańskich, debiutujących w początku lat 90.

W lutym (15.02) w ramach cyklu jaZZ i okolice zagra David Murray Black Saint Quartet (David Murray - saksofon tenorowy, Lafayette Gilchrist - fortepian, Jaribu Shahid - bas, Hamid Drake - perkusja). Wybitny jazzman kilkakrotnie gościł na koncertach w Polsce, odwiedzał Kraków, Poznań, Warszawę, Bielsko Białą dając koncerty przy wypełnionych salach koncertowych i klubach, po raz ostatni w marcu ubiegłego roku jako David Murray Quartet z gościnnym udziałem Cassandry Wilson.

Wysoko oceniana formacja Drew Gress 7 Black Butterflies wystąpi 5 marca. Jest to propozycja kontrabasisty Drew Gressa, z udziałem saksofonisty Tima Berne'a, trębacza Ralpha Alessiego, pianisty Craiga Taborna i perkusisty Toma Raineya. 7 Black Butterflies Band składa się z wybitnych indywidualności. Każdy z muzyków ma już na swym koncie współpracę i liczne nagrania z czołowymi improwizatorami. Razem zaproponują na pewno bardzo ciekawy projekt.
1. "Wykonanie modernizacji ogrodzenia wewnętrznego – stalowego i betonowego - Hutnik Kraków S.S.A. w Krakowie".

Zamówienie przeprowadzono w trybie przetargu nieograniczonego.
Oznaczenie przedmiotu zamówienia wg CPV: 45212200-8, 4534000-6

Liczba złożonych ofert: 1

Liczba ofert odrzuconych, zwróconych bez rozpatrywania lub oferentów wykluczonych: 0

Ceny ofert:
cena najtańszej oferty: 144 147,60 zł brutto
cena najdroższej oferty: 144 147,60 zł brutto

Kryteria wyboru ofert: Cena 100 %

Wybrano ofertę nr 1:

Nazwa firmy:
Przedsiębiorstwo-Usługowo-Handlowe „MIRKOR” sp. z o.o.
Ul. Wysłouchów 27/28
30-618 Kraków

Cena wybranej oferty:
144 147,60 zł brutto. Słownie: sto czterdzieści cztery tysiące sto czterdzieści siedem 60/100 złotych.

Jednocześnie dziękujemy za wzięcie udziału w przetargu.

Hutnik Kraków S.S.A, 31-979 Kraków, ul. Ptaszyckiego 4
tel. (0-12) 644-33-05, fax (0-12)643-35-13 informuje o wyborze oferty na:

2. "Opracowanie dokumentacji technicznej na modernizację boiska o nawierzchni mineralnej wraz z wykonaniem robót budowlanych - Hutnik Kraków S.S.A. w Krakowie".

Zamówienie przeprowadzono w trybie przetargu nieograniczonego.
Oznaczenie przedmiotu zamówienia wg CPV: 45212221-1, 45236119-7

Liczba złożonych ofert: 1

Liczba ofert odrzuconych, zwróconych bez rozpatrywania lub oferentów wykluczonych: 0

Ceny ofert:
cena najtańszej oferty: 296 144,91 zł brutto
cena najdroższej oferty: 296 144,91 zł brutto

Kryteria wyboru ofert: Cena 100 %

Wybrano ofertę nr: 1

Nazwa firmy:
"PAGRO" Firma Brukarsko-Drogowa Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Sp. z o.o. ul. Trębacza 12, 31-436 Kraków

Cena wybranej oferty:
296 144,91 zł brutto. Słownie: dwieście dziewięćdziesiąt sześć sto czterdzieści cztery 91/100 złotych.

Jednocześnie dziękujemy za wzięcie udziału w przetargu.

jesli byl by ktos laskaw moglby ktos wyjasnic o czego modernizacje chodzi??
16.07.2009
II LETNIA AKADEMIA JAZZU
Łódź, Klub Wytwórnia
www.wytwornia.pl

wykład: Współczesna gitara elektryczna od rocka do jazzu
prowadzący: MAREK RADULI



11.00 - 13.00: WYKŁAD
13.00 - 13.30: PRZERWA
13.30 - 17.00: CD WYKŁADU + WARSZTATY

bilety:
jednorazowy udział: 10,00 zł
Strefa Biletów, ul. Piotrkowska 59
Ale Jazz, ul. Pomorska 10

MAREK RADULI
Polski gitarzysta, aranżer, kompozytor, muzyk sesyjny. Karierę zaczynał w opolskim środowisku muzycznym, gdzie przez pewien czas grał na gitarze i perkusji w jednym z pierwszych składów TSA. Później związany z pop-rockowym zespołem Banda i Wanda, Bajmem, grupą Tadeusza Nalepy i ostatecznie Budką Suflera, z którą nagrał dziewięć płyt. Założyciel zespołów PiR2 i SQUAD. Współtwórca projektu The Colors. Marek Raduli od lat prowadzi również zajęcia w klasie gitary, a także warsztaty muzyczne, odbywające się w całej Polsce. W klubie Wytwórnia wystąpi z zespołem Laboratorium, który współtworzy od 2008 roku.

koncert: LABORATORIUM
godz. 19:00
+ projekcja filmu TRĘBACZE



wstęp wolny
UWAGA!
Ilość miejsc ograniczona. Decyduje kolejność rezerwacji:
Rezerwacje biletów

LABORATORIUM
Krakowskie Laboratorium, porównywane często do Weather Report, to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów jazz-rockowych lat 70tych. Ich debiut przypadł na rok 1971, kiedy to wystąpili w rodzinnym mieście Krakowie w trakcie amatorskich konkursów muzycznych Gitariada i Dni Młodości. Najpierw jako duet, a później w rozszerzonym składzie grali na szeregu festiwali jazzowych, w trakcie których niejednokrotnie zdobywali nagrody. Ten początkowo rozwijający się w zaciszu Krakowa zespół z czasem spotkał się z ogólnopolskim uznaniem, które zaowocowało także światowymi trasami koncertowymi. Ich elementem rozpoznawczym stała się muzyka pełna ekspresji, improwizacji, ekspansji w unikalne rejony jazzu.

TRĘBACZE
(cz. 2) z cyklu OD RAGA DO ROCKA Z J. BERENDTEM (czas: 45')

****
Więcej informacji o wydarzeniach: www.wytwornia.pl
w Krakowie na ul. Trębacza 22 u Kokota można sobie pooglądac i kupić coś
21 - 26 lipca
Krakowska Noc Jazzu Europejskiego, koncert w 40. rocznicę śmierci Johna Coltrane'a, a ponadto codzienne koncerty polskich i zagranicznych gwiazd - trwa 12. Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami

Jazzmani z Włoch, Austrii, Niemiec i Estonii, wielu polskich muzyków oraz młodzieżowa orkiestra Europy Young Music Caravan - a wszystko to w sobotę od wieczora do białego rana podczas organizowanej w ramach festiwalu i jubileuszu 750-lecia lokacji Krakowskiej Nocy Jazzu Europejskiego.

Impreza rozpocznie się na placu Szczepańskim o godz. 18. Wystąpią tam m.in. znakomity, grający nowoczesny jazz włoski trębacz Giovanni Amato, znana już w Krakowie formacja austriackiego saksofonisty Wolfganga Puschniga, świętująca triumfy na międzynarodowych scenach młoda wokalistka z Estonii Sofia Rubina, międzynarodowy zespół gitarzysty Andy Manndorffa z Adamem Pierończykiem.

Będą też równie świetni polscy jazzmani: Janusz Muniak i Bronisław Suchanek, Marek Bałata i Piotr Baron (Chopin Quintet), Jarosław Śmietana, Wojciech Karolak i wielu, wielu innych.

Również od godz. 18 na scenie Na dachu (plac Nowy) koncertować będzie Young Music Caravan, czyli zespół młodych muzyków z wielu krajów Europy.

Od godz. 23 noc jazzowa rozgrywać się będzie w krakowskich klubach jazzowych: U Muniaka (ul. Floriańska 3), Piec'Art (ul. Szewska 12), Harris Piano Jazz Bar (Rynek Główny 28), Alchemia (ul. Estery 5), Drukarnia na Podgórzu (ul. Nadwiślańska 1) oraz w Piwnicy pod Baranami (Rynek Główny 27).

Nadzwyczajny koncert festiwalowy zaplanowano także na czwartek (godz. 19). Na dziedzińcu Radia Kraków (al. Słowackiego 22) wystąpi amerykańska legenda jazzu - perkusista Rashied Ali. Wraz ze swoim kwintetem niegdysiejszy współpracownik Johna Coltrane'a złoży muzyczny hołd mistrzowi jazzowego saksofonu w 40. rocznicę jego śmierci.

W ramach trwającego cały miesiąc festiwalu na fanów jazzu czekają ponadto codzienne koncerty w Piwnicy pod Baranami (godz. 21), gdzie rozbrzmiewa jazz tradycyjny, elektryczny funk, main stream i jazz nowoczesny. Koncertują zaś nie tylko polskie i zagraniczne gwiazdy, ale też debiutujący na jazzowej scenie młodzi artyści. Imprezie towarzyszy ponadto wystawa fotograficzna "Jazzmani VII" autorstwa Leszka Pizły.

Szczegóły programu na www.cracjazz.com

1
Witam,
Jestem trębaczem, gram na ślubach w Krakowie.
Gwarantuję piękną oprawę muzyczną ślubu.
Posiadam wieloletnie doświadczenie.
Zapraszam na stronę www.oprawaslubu.cba.pl
Nasz rodzinny spaniel urządzał taki koncert zawsze o 12.00, gdy w radiu słyszał hejnał z Krakowa. Wyła tak długo, jak długo grał trębacz.
Trębacz i kompozytor jazzowy Tomasz Stańko, uznawany za jednego z najważniejszych muzyków jazzowych w Europie, kończy jutro 65 lat.

"Jazz szybko staje się nawykiem. Nic innego w życiu nie robię, granie na trąbce jest moim życiem. Dla mnie najważniejsza w jazzie jest improwizacja, tzn. rola kreatywności w błyskawicznym procesie tworzenia, w procesie równym trwaniu dzieła. Swoiste skojarzenia dźwiękowe, akty wyboru, filozofia błędu. Właściwie tworzę szyfry, które dają mi możliwość improwizacji" - mówił artysta w jednym z wywiadów.



Stańko nagrał około czterdziestu albumów, skomponował muzykę do kilkudziesięciu filmów, wśród których znalazły się "Pożegnanie z Marią" (w reż. Filipa Zylbera), "Reich" (Władysława Pasikowskiego), "Egzekutor" (Filipa Zylbera) oraz spektakli teatralnych: "Balladyna", "Nienasycenie", "Wyzwolenie".

Najważniejsze płyty autorskie Tomasza Stańki to m.in. "Music for K." (1970), "Witkacy - Pejotl" (1988), "Freelectronic: Switzerland" (1988), "Soul of Things" (2002), "Suspended Night" (2004) i "Lontano" (2006).

dziennik.pl
Stańko urodził się 11 lipca 1942 roku w Rzeszowie. Ma dyplom Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie w klasie trąbki. Stańko grał między innymi z Adamem Makowiczem, Krzysztofem Komedą, Tomaszem Szukalskim czy z Edwardem Vesalą .

Artysta koncertował niemal na całym świecie, nagrywał m.in. z Cecilem Taylorem, Janem Garbarkiem, Peterem Warrenem, Stu Martinem, Don Cherrym, Garym Peacockiem, Michałem Urbaniakiem.

Jest laureatem polskich i międzynarodowych nagród. Jako pierwszy polski artysta został uhonorowany Europejską Nagrodą Jazzową (2003).

dziennik.pl

Zygmunt Jan Prusiński

(Wiersze tylko na Jutro)

OWOCE DAWNO POSPADAŁY Z DRZEW

Mamie - Krystynie Kurlandzie

Jutro (Niepodległe Państwo); to tak z kalendarza:
11 Listopada - zawsze szumi wiatr historii.
Jesteśmy na uboczu - nie w środku orzecha,
by słyszeć jak rośnie życie dla nas i rodzin.
W nagrodę mamy kolorowe baloniki i lizaki -
by słodycz przyjąć z namaszczeniem dotyku.
Jutro kamienie przemówią - drzewa lżejsze
bez owoców, takowy szum potoku w górach
i śpiewne hymny wodorostów w stawach.
I trochę miłości biednej kobiety na prowincji -
dla której droga do kościoła jest bramą szczęścia.

MIGOTLIWY ODDŹWIĘK ŚWIATŁA

Córce - Amelii Monice Prusińskiej

Na południu Niemiec, dzień zwykły - emigracja
przysiadła cichą szyszką. Listopad we mgle,
jest o czymś porozmawiać, choćby o samotności.
Jutro naród obudzi się do czynu - troszeczkę
pośpiewa jak kolędą przy sośnie. Spoci się
refren pisany dwieście lat temu, we Włoszech.
Wtorek odświętny z uśmiechem cienia w kącie.
Trawy nie wyprostują się na baczność, trochę
zmęczone dotykają brzegu rzeki - jakby chciały
porwać swój czas i gdzieś na stronach bajki
zasnąć, po prostu zasnąć od majaczenia światła.

10.11.2008 - Ustka

(Wiersze tylko na Dzisiaj)

A TAM ZA HORYZONTEM BIAŁO

Synowi - Marcinowi Zygmuntowi Prusińskiemu

Rocznice przychodzą często. Otaczają nas
wodne wodorosty. Żołędzie wiewiórki zbierają,
zbiera się rytm marsza, a stary ułan na zdjęciu
odświętnie ubrany, uczy się strof poematu.
W Krakowie będzie świeciło słońce; trębacz
nie spóźni się na wieży w cztery strony świata,
odegrać hejnału. Polska jest malowana żółtym
kolorem, ten kolor lubił Vincent van Gogh,
ile żółtych słoneczników namalował ? -
Dzisiaj założę mundur dziadka, może zdążę
przywołać tamte imiona w obronie Polski.

FRYDERYK SZOPEN I TRZY MEDALE

Synowi - Konradowi Krystianowi Prusińskiemu

Niech każdy pamięta o fladze. Ustka otwarta,
a goście śpiewają o legendarnym wodzu.
Mewy na dachach, każda z osobna trenuje krzyk,
nie brzmi mile dla ucha. Ale to nic, osty zwinięte
jakby ze wstydu zbrązowiały, a bieda naciera,
to widać po smutnych twarzach kobiet. Szopen
pośród wybranych drzew układa nuty szare,
a Konrad może przyniesie czwarty medal
za zwycięstwo na stadionie. - Opowiem mu
o Marszłku Piłsudskim, jak na Kasztance
wiele zwycięstw w Europie zaznaczył...

11.11.2008 - Ustka
Brzegu nie słuszałeś tej legędy o trębaczu krakowskim, który został trafiony przez tatarzynę strzałą z łuku.
Uwaga, teraz rzucę pieknym wierszem znanego faceta o śmiesznej ksywie Or-Ot, o kim w owym wierszu mowa?

uż odeszli... W komnacie, śród ciszy
Słowo: ,,Odstąp'' waruje i dyszy
Echem szeptu z obocznej alkowy.
W ciemnych kątach pełzają namowy,
Stoi Zdrada i kłapie paszczęką...
Pistolety nabite pod ręką
Dość dla dla Polski wojennych pożarów,
Odstąp, Wodzu francuskich sztandarów!
Dość krwi polskiej granatom, karataczom
Każ na odwrót zatrąbić trębaczom!
Ściągnij warty i pojrzyj na stronę:
Biały orzeł ci niesie koronę!...

Noc gwiazdami usiana... śpi Kraków.
-Bóg powierzył mi honor Polaków!...
Zdrada czycha i stoi za progiem...
-Z tobą, Polsko, chcę mówić i z Bogiem,
Wy mi dajecie ordynas i wolę!...
Pistolety nabite na stole!...
-Od wrót Moskwy czerwonej w pożodze
Twoi wierni, jak łachman na drodze!
Wgłuchych zaspach, stężałych od lodu,
Krew twojego zastygła narodu,
A czerwona ich śmierci ofiara,
To purpura pod stopy Cezara!...(...)

-On już ginie! Już jego okręty
Zapadają niezwrotnie w odmęty,
Z orłem złotym i orzeł twój biały
O sródmorskie rozbije się skały,
Widzisz, Wodzu jak fala się wzdyma?
Lufy patrzą zimnemi oczyma!...
Zdrada stoi na boku i czeka!
Na powiekę się wsparła powieka,
Oko w oko zajrzało i patrzy:
Kto z nas dwojga trwożliwszy i bladszy?
Kto z nas dwojga pod wstydu drży łuną?
Pistolety jak węże, w dłoń suną... (...)
Zgasły gwiazdy i ciemność na sali,
I duch tylko, jak płomień się pali...
-Naród żąda odwrotu twych znaków!
-Mnie powierzył Bóg honor Polaków!... (...)

Nad Krakowem poranna mgła biała,
We mgle trąbka ułańska zagrała...
Z mgły wysnute cudowne zjawisko
Nad księżycem pochyla się nisko,
W oczy patrząc, co jej się nie zlękną,
-Masz mnie- szepce - Śmierć piękną...
Śmierć piękną...
UDANEJ ŚRODY NIEŚMIERTELNI

[img]http://tapety.joemonster.org/albums/userpics/10002/normal_na077.JPG[/img]

4 lipca jest 185. (w latach przestępnych 186.) dniem w kalendarzu gregoriańskim. Do końca roku pozostaje 180 dni. Słońce w tym dniu znajduje się w zodiakalnym gwiazdozbiorze Raka.

Imieniny obchodzą: Aggeusz, Alfred, Andrzej, Atanazja, Atanazy, Aurelian, Elżbieta, Hiacynt, Innocenty, Jacek, Jacenty, Józef, Julian, Malwina, Odo, Patrycjusz, Patrycy, Patryk, Piotr, Teodor, Udalryk i Wielisław.

Stany Zjednoczone – Dzień Niepodległości
Rwanda – Dzień Wolności

1546 – Murad III, sułtan Turcji (zm. 1595)
1892 – Julian Krzyżanowski, polski historyk literatury (zm. 1976)
1892 - Józef Putek, polski prawnik, pisarz, działacz ruchu ludowego, b. minister (zm. 1974)
1900 - Louis Armstrong, amerykański trębacz i muzyk jazzowy (zm. 1971)
1904 - Jerzy Liebert, polski poeta (zm. 1931)
1942 – Stefan Meller, polski dyplomata, polityk, b. minister
1945 - Jerzy Szreter, ekonomista, polityk, b. kierownik resortu pracy
1954 - Andrzej Poniedzielski, polski poeta, bard, konferansjer
1610 – Hetman Stanisław Żółkiewski odniósł zwycięstwo pod Kłuszynem nad wojskami moskiewskimi, które szły z odsieczą Smoleńskowi.
1890 – W Krakowie pochowano szczątki Adama Mickiewicza.
1941 – II wojna światowa: dokonano egzekucji polskich uczonych we Lwowie.
1946 – W Kielcach doszło do pogromu Żydów (42 zamordowanych)
1987 – We Francji były szef Gestapo Klaus Barbie otrzymał wyrok dożywotniego więzienia za zbrodnie przeciwko ludzkości.
1997 – Na Marsie wylądowała amerykańska sonda Pathfinder.
1999 – David Beckham pobrał się z Victorią Adams, ówczesną piosenkarką Spice Girls.
2004 – Grecja pokonała Portugalię w finałowym meczu Euro 2004 i została mistrzem Europy

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=eBwqc7cojfw[/youtube]

[youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=P8SPeR60lRI[/youtube]

ps. kochani to moj debiut :mrgreen: specjalne podziekowania dla Kuby :grin:
Pociag Przemysl-Szczecin
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Najdluzsza trasa kolejowa w Polsce nie do przebycia pociagiem. Sklad
wysylany jest z Przemysla kazdego ranka; dnia i godziny przyjazdu do
Szczecina nie mozna podac z gory. Orientacyjnie zabieramy jedzenie na
cztery - piec dni, picia na troche wiecej.

Punkt startu - dworzec w Przemyslu - jest wielka stacja przeladunkowa ze
Wschodu: potezne dzwigi biora i przestawiaja pasazerow na nowe tory. Dla
osob jadacych ze wschodu Przemysl jest pierwszym kontaktem z Europa, dla
osob jadacych z zachodu - ostatnim.

Zabytkowy dworzec w Przemyslu cieszy sie takim zainteresowaniem
zagranicznych turystow, ze wielu przyjezdza specjalnie dla niego i na
nim tez juz zostaje.

W samym Przemyslu - twierdza, zbudowana przez Austryjakow w
przewidywaniu, ze tutaj przebiegnie granica polsko - sowiecka. W miescie
szerego kosciolow nie mogacych sie pogodzic w jakim obrzadku modlic sie
do papieza.

Pociag powoli rusza, a szybko staje.

Mijamy Lancut, a w nim palac festiwalowy, zbudowany przez Boguslawa
Kaczynskiego, a odebrany mu i rozparcelowany miedzy okolicznych muzykow.

Nastepnie, nie podejrzewajac tego, przejezdzamy przez miasto Rzeszow i
zblizamy sie do Debicy. Jest to stolica poteznego niegdys, dzis juz
pobitego ksiestwa Iglopol, slynacego z tego, ze wszystkich swoich
nieprzyjaciol potrafilo zamrozic.

W Krakowie, na widok kazdego zblizajacego sie od wschodu transportu,
trebacz na Wiezy Mariackiej ostrzega mieszkancow miasta hejnalem.

Pociag zbliza sie do terenow Gornego Slaska, gdzie nie moze juz utrzymac
dotychczasowej predkosci 40 km/godz i musi zwolnic. Pociag nie sunie tu
po ziemi, ktora dawno juz sie zapadla, lecz pelznie, czepiajac sie
palakow elektrycznych; staje sie na ten czas kolejka linowa. Na torach
kolejowych na calym Slasku rozwinelo sie budownictwo mieszkaniowe, co
pozwala mieszkancom bez dodatkowych oplat uzywac swych domow w
charakterze mikserow.

O tym, ze znalezlismy sie we Wroclawiu informuje nas neon: "Dzien dobry
we Wroclawiu", ktory jeszcze nigdy nie mial okazji sie zapalic, bo kiedy
jest jasno go nie widac, a kiedy jest ciemno to nie jest dzien.

Nastepna wielka stacja jest Zielona Gora. Znajduje sie w niej Wyzsza
Szkola Inzynierska im. Jurija Gagarina, ktory przebywal w Zielonej Gorze
i to podobno akurat wtedy, kiedy byl w kosmosie. Dla zadokumentowania
polskosci tej ziemi, spiewano tu przez lata piosenki z Rosji, Litwy,
Lotwy, Bialorusi oraz Azerbejdzamu.

Powoli tracimy rachube czasu. Na przemian sciemnia sie i rozjasnia, ale
nie wiemy, czy to mijaja dni czy pociag przejezdza przez tunel.

-------------------------------------------

I pytanie: do którego roku (i czy w ogóle) istnial opisywany pociag
Przemysl - Szczecin przez Zielona Góre?

MB

no to zgodnie z obietnicą wrzucam fragmenty książki "Z rapultarza" Świętosława Krawczyńskiego, ciekawe to dosyć bo sądząc z opisów dotyczących nie tylko stalagu w Goerlitz, jeńcy prowadzili dosyć ożywione życie kulturalne, co potwierdzają zdjęcia ze strony belgijskiej i zdecydowanie nie jest to propaganda niemiecka.
W książce Zgłobickiego o tej stronie życia w stalagu nie ma zbyt wiele, przez to mam wrażenie, że suchar jest książką dokumentującą prawdę ale niestety nie całą. szkoda.
cytat:

„W kampanii wrześniowej brałem udział jako dowódca plutonu w 6 baterii 22 pułku artylerii lekkiej, stacjonującego w Przemyślu. Szlak mego odwrotu wiódł z Krzeszowa w okolice Bełżca, gdzie dostałem się do niewoli niemieckiej. Przetransportowano mnie wraz z innymi żołnierzami polskimi do Stalagu VIII A w Goerlitz. Miałem wówczas rangę plutonowego-podchorążego rezerwy. W cywilu byłem aplikantem sądowym Sądu Okręgowego w Kielcach.
Aż do przybycia do Stalagu w Goerlitz jeńców francuskich, życie muzyczne w kompanii polskich podchorążych ograniczało się do występków akordeonisty, nazwiskiem Tosio oraz trębacza z wileńskiego pułku kawalerii, który dostał się „w plen” ze swoim instrumentem (nazwiska nie pamiętam). Grali oni sobie a muzom, bezpretensjonalnie a szczerze. Ożywiło się znacznie w naszym baraku po nawiązaniu znajomości ze słynnym już wówczas w świecie kompozytorem francuskim, Olivier’em Messiaen’em oraz nie odstępującym go prawie na krok Monsieur Akoka. Syryjczykiem bodaj, klarnecistą z jednej z wielkich orkiestr symfonicznych Paryża. Pierwszy utwór Messiaen’a, rodzaj arii na klarnet i akordeon powstał właśnie dla Tosia i Akoki. Mnóstwo w nim było równoległych oktaw i kwint, co mnie zbulwersowało, jako, że uczono mnie harmonii takiej, jak u Haydna i Mozarta. Akustycznie jednak utwór wykorzystywał ciekawe właściwości intonacyjne akordeonu i był melodyjny. Później nastąpił okres koprodukcji Messiaen’a i Zdziśka Nardellego, potem naczelnego reżysera Polskiego Radia. Pamiętam, że Zdzisiek napisał wiersz „Otchłań ptaków”, a Messiaen „L’abisme des oiseaux”, utwór na solo skomponowany w jakiejś archaicznej tonacji, eksploatujący niezwykle pomysłowo wszystkie rejestry instrumentu. Akoka bardzo go sobie chwalił, a my Akokę za biegłość gry. O ile pamiętam, na koncepcję artystyczną powstających wtedy w zrywie kompozycji Messiaen’a o końcu świata być może wpłynęły jakoś wiersze Zdzisława Nardellego.
Ja parałem się komponowaniem jakichś szlagierów. Przyjaciel Zdziśka Nardellego, Tadek Łakomski, obecnie profesor ASP w Krakowie podkpiwał z nich:
Ja myślałem, że to Ravel
A to piosenki niemrawe.
Ja myślałem, ze „Debjusy”,
A to muzyczne rebusy.
W Goerlitz była na Boże Narodzenie w 1940 roku wystawiona szopka. Tworzyli ją przede wszystkim – Zdzisław Nardelli, Tadeusz Łakomski i Jan Świderski (potem profesor ASP w Krakowie).
Na początku 1941 roku przetransportowano naszą grupę podchorążych do obozu w Fullen (...).”

i jeszcze jeden cytat:

„Przygotowaliśmy też „Dom otwarty” Bałuckiego. Szły również składanki, zwane przez nas „rewiami”, wzorowane , o ile to możliwe, na spektaklach „Qui pro quo” i tym podobnych teatrzyków. Rewie te mają swoją osobistą historię. Wystawiane były niemal od pierwszych miesięcy niewoli w Goerlitz, w Wersen nad granicą holenderską, w Hoffnungstal oraz w Muehlbergu (nad Łabą).”

menelopa: jeśli chodzi o książkę Olczaka to bardzo ją sobie cenię, zwłaszcza za opis bitwy pod Moysem tyle, że mam wrażenie, że jednak trochę na wariata ktoś mu tę książkę składał do kupy i przeskoki ma chwilami takie, że nie bardzo kumam co ma piernik do wiatraka, gdy np. pomiędzy opisem bitwy pod Moysem i bitwy pod Henrykowem z XVIII wieku trafiam nagle na trzy zdania o cmentarzu II Armii i Stalagu VIIIA. Książka ciekawa, tylko trochę "rozwalona" ;)
Zmarł twórca muzyki do "Polskich dróg"

To właśnie on napisał niezapomnianą melodię z serialu "Polskie drogi". Skomponował też muzykę do "Lalki" i "Nad Niemnem". W wieku 75 lat zmarł Andrzej Kurylewicz, muzyk jazzowy - pianista, trębacz, puzonista i dyrygent.



Kurylewicza jazz zafascynował na początku lat 50. Za tę fascynację drogo zapłacił. Wyrzucono go z krakowskiej Wyższej Szkoły Muzycznej za granie tej muzyki. Uważano ją wtedy za "szkodliwy wytwór światowego imperializmu".

Kurylewicz jednak nie zrezygnował z jazzu i w drugiej połowie lat 50. założył Zespół Jazzowy Polskiego Radia w Krakowie, który prowadził do 1962 roku.

Urodził się we Lwowie. Tam od szóstego roku życia uczył się gry na fortepianie. Po wojnie chodził do szkół muzycznych w Gliwicach i Krakowie.

W 1954 r. kompozytor grał jako pianista w zespole MM 176; rok później założył własny kwintet, przekształcony potem w Sekstet Organowy Polskiego Radia w Krakowie (działał do 1962 r.).

W 1969 r. muzyk zadebiutował jako kompozytor muzyki filmowej do "Powrotu" w reż. Jerzego Passendorfera. Jako instrumentalista i dyrygent występował w wielu krajach Europy, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i na Kubie.

Andrzej Kurylewicz był laureatem wielu nagród. Otrzymał m.in. nagrodę na II Festiwalu Polskiej Twórczości TV w Olsztynie za muzykę do serialu telewizyjnego.

Andrzej Kurylewicz urodził się w 1932 roku we Lwowie. Naukę gry na fortepianie rozpoczął w Szole Muzycznej we Lwowie, w wieku sześciu lat. Występował w wielu krajach Europy, a także Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i na Kubie. W latach 1964-66 kierował Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w Warszawie. Od 1967 roku z żoną Wandą Warską, a od 1987 roku także z córką - Gabrielą Kurylewicz, prowadzi w Warszawie Piwnicę Artystyczną Kurylewiczów.

Kurylewicz pisał też muzykę filmową, między innymi do serialu "Polskie drogi". Temat przewodni ze ścieżki dźwiękowej do tego filmu stał się polskim standardem jazzowym.

Dla wielu muzyków i artystów, Andrzej Kurylewicz był twórcą niezwykłym. Jan Kanty Pawluśkiewicz powiedział o nim, że był jednym z najwybitniejszych jazzmanów o fantastycznej osobowości. Kompozytor i pianista jazzowy, Włodzimierz Pawlik, dodał, iż był on artystą wielowymiarowym. - Był po trosze oddany muzyce, po trosze poezji - powiedział.

Andrzej Kurylewicz, obok Krzysztofa Komedy i Andrzeja Trzaskowskiego, był wzorem i nauczycielem dla polskich muzyków jazzowych - powiedział Tomasz Stańko. - Twórczość ich trzech leżała u podstaw mojej edukacji, mojej wartości, mojej całej fascynacji jazzem polskim. Nigdy nie zapomnę płyty Kurylewicza "Taniec klasyczny", bo ona i "Nóż w wodzie" kształtowały moje zainteresowania - wspominał artysta.

źródło: dziennik.pl/onet.pl

>